Jest w gronie najgorszych. Zabójca Polaka w nowym więzieniu
Vickrum Digwa, skazany za zabójstwo 18-letniego Henry'ego Nowaka, został przeniesiony do więzienia HMP Frankland w hrabstwie Durham w Wielkiej Brytanii. Jak opisuje Daily Mail, to zakład, w którym karę odsiadują najgorsi przestępcy, a w lutym śmiertelnych obrażeń doznał jeden z więźniów.
Vickrum Digwa został przewieziony z więzienia w Winchester do jednostki w Frankland - zakładu kategorii A dla mężczyzn - podaje Daily Mail. Po zmianie miejsca osadzenia, 23-letni mężczyzna ma unikać kontaktu z innymi i obawiać się ataków ze strony współwięźniów.
Służba więzienna monitoruje Digwę przez całą dobę. Powodem mają być zarówno obawy o jego bezpieczeństwo, jak i ryzyko samookaleczenia. Digwa otrzymuje 33 funty tygodniowego wynagrodzenia oraz dostęp do dodatkowych aktywności i większej liczby rozmów telefonicznych.
Więzienie we Frankland bywa określane mianem miejsca dla potworów ze względu na profil części osadzonych. Digwa dołączył do grona morderców takich jak Levi Bellfield, seryjny morderca i gwałciciel znany z zamordowania uczennicy Milly Dowler, oraz Wayne Couzens, były policjant skazany za porwanie, zgwałcenie i zabójstwo Sarah Everard.
Wyrok odsiaduje tu też Michael Adebolajo skazany za zabójstwo żołnierza, David Copeland za zamachy bombowe w Londynie, David Fuller podwójny morderca i nekrofil, czy Urfan Sharif, morderca 10-letniej Sary, dziewczynki mającej matkę z Polski.
W lutym w jednostce śmiertelnie pobito Iana Huntleya, zabójcę dwóch 10-letnich dziewczynek. Odsiadywał wyrok dożywocia. Huntley został pobity metalowym prętem i zmarł w wyniku ciężkich obrażeń głowy.
Digwa w grudniu 2025 r. zabił na ulicy w Southampton 18-letniego studenta Uniwersytetu w Southampton, Henry'ego Nowaka. Mężczyzna miał zadać ofierze sześć ciosów, w tym jeden w klatkę piersiową.
W materiale podkreślono, że Digwa nie znał nastolatka polskiego pochodzenia. Digwa twierdził, że Nowak krzyczał rasistowskie hasła, uderzył go i strącił mu turban. W efekcie Henry Nowak został zatrzymany, gdy leżał ranny i zakrwawiony; później zmarł w policyjnym areszcie.
Na początku czerwca sąd w Southampton skazał Digwę na dożywocie, wyznaczając minimalny okres kary na 21 lat.