O krok od tragedii w Kielcach. Wypatrzył go operator monitoringu
Dramatyczne sceny rozegrały się we wtorek wieczorem (13 stycznia) w Kielcach. Operator miejskiego monitoringu zauważył mężczyznę leżącego w śniegu. Dzięki szybkiej reakcji służb udało się uniknąć tragedii.
Operator pełniący dyżur w centrum monitoringu Straży Miejskiej w Kielcach zauważył mężczyznę leżącego w śniegu. Sytuacja miała miejsce w zimowy wieczór, we wtorek 13 stycznia, gdy niskie temperatury stanowiły poważne zagrożenie dla zdrowia i życia.
Po błyskawicznym zgłoszeniu sprawy patrolowi policji znajdującemu się w pobliżu, funkcjonariusze szybko dotarli na miejsce. Dzięki ich interwencji udało się uniknąć tragedii.
Funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce i udzielili mężczyźnie niezbędnej pomocy. Szybka reakcja służb mogła zapobiec poważnym konsekwencjom zdrowotnym - relacjonuje kielecka SM w mediach społecznościowych.
Straż Miejska podkreśla, że takie reakcje mogą ratować ludzkie zdrowie i życie. Apeluje o niezwłoczne zgłaszanie wszelkich sytuacji, które mogą zagrażać bezpieczeństwu innych, nawet jeśli wydają się niegroźne na pierwszy rzut oka.
W ostatnim czasie na terenie całej Polski dominują ujemne temperatury. Służby nieustannie apelują, aby nie być obojętnym wobec innych ludzi.
Niskie temperatury są śmiertelnym zagrożeniem dla osób w kryzysie bezdomności, samotnych, nieporadnych czy będących pod wpływem alkoholu. Wiedząc, że ktoś potrzebuje pomocy, nie bądźmy obojętni. Reagujmy za każdym razem, kiedy ktoś jest narażony na wychłodzenie organizmu - przypomina policja.
Czasem wystarczy jeden telefon, by uratować ludzkie zdrowie i życie. Jeśli widzimy osobę, które zagraża mróz, należy dzwonić do straży miejskiej - 986, policji - 997 lub pod numer alarmowy - 112.