Próbowali "przemycić" psa na teren zoo w Warszawie. Internauci komentują
"Do warszawskiego zoo nie można wejść ze swoim pupilem" - przypomnieli pracownicy na Facebooku. Niestety, nie wszyscy odwiedzający stosują się do tego zakazu i "przemycają" pieski na różne sposoby.
W ciągu roku zoo w Warszawie przyjmuje tysiące gości. Każdy z nich musi zaakceptować regulamin, w którym wyraźnie zaznaczono, że wejście na teren ogrodu ze swoim zwierzęciem jest kategorycznie zakazane. Dlaczego?
Wiemy, że dla wielu z Was pies lub inny domowy zwierzak to członek rodziny i najchętniej zabralibyście go wszędzie. Natomiast dla naszych podopiecznych — nawet tych największych i pozornie spokojnych — obecność psa lub innego domowego pupila to sygnał zagrożenia. Może wywołać stres, niepokój, a czasem nawet panikę — czytamy na Facebooku.
Pracownicy warszawskiego zoo chcą unikać takich sytuacji. Zwrócono jednak uwagę, że zagrożone mogą poczuć się nie tylko zwierzęta znajdujące się pod opieką, ale również spacerujące po ogrodzie pupile.
To także kwestia bezpieczeństwa samych pupili — nowe zapachy, dźwięki i bliskość dzikich zwierząt mogą być dla nich bardzo trudnym doświadczeniem. Dlatego zgodnie z regulaminem obowiązuje zakaz wprowadzania zwierząt domowych na teren ZOO. Wyjątkiem są wyłącznie psy asystujące — podkreślono.
Choć sprawa wydaje się jasna, niektórzy nie zdają sobie sprawy z ryzyka i niebezpieczeństwa. Część osób usilnie próbuje obejść przepis i wpuścić swojego pieska, kota lub innego towarzysza na teren ogrodu zoologicznego.
Dochodziło nawet do sytuacji, gdy zwiedzający próbowali podać sobie pieska przez ogrodzenie lub, brzydko mówiąc, "przemycali" go na różne sposoby do zoo. Staramy się wychwytywać każdy taki przypadek i zawsze reagujemy, ale raz jeszcze apelujemy o zdrowy rozsądek i niewprowadzanie psów — podsumowano.
Internauci komentują zakaz w zoo. "Psiecko zostawiamy w domu"
Wezwanie zostało pozytywnie odebrane przez internautów. Większość z nich przyznała, że nie ma konieczności, by przyprowadzać ze sobą czworonoga, a wspomniana próba z podaniem go przez ogrodzenia jest przesadą.
"Przecież to jakieś nieporozumienie. Kto tak robi? Chyba nie dorośli", "Ludzie przesadzają z tymi psami", "Normalny człowiek nie weźmie do zoo psa", "Myślałem, że ludziom nie trzeba tego tłumaczyć", "Psiecko lub psyna zostawiamy w domu" - komentowali.
A Wy co o tym sądzicie?