Najważniejsze informacje
- Gubernator Spitsbergenu nałożył na mężczyznę grzywnę w wysokości 50 tys. norweskich koron.
- Incydent wydarzył się na początku sierpnia podczas rejsu po fiordzie w północno-wschodniej części archipelagu.
- Lokalne prawo zakazuje niepotrzebnego niepokojenia, wabienia i ścigania niedźwiedzi polarnych.
Do zdarzenia doszło na początku sierpnia, gdy statek płynął przez fiord w północno-wschodniej części Spitsbergenu. Pasażerowie zauważyli na lądzie śpiącego niedźwiedzia polarnego. Jeden z mężczyzn uruchomił klakson mgłowy. Zwierzę spłoszyło się i uciekło z miejsca.
O karze poinformował gubernator arktycznego archipelagu. Mężczyzna ma zapłacić 50 tys. norweskich koron, czyli około 4,55 tys. euro. Władze nie ujawniły jego tożsamości. Rejs odbywał się w rejonie oddalonym o około tysiąc kilometrów od bieguna północnego.
WIDEOWygłodzona błądziła po mieście. Do miasta wszedł niedźwiedź po raz pierwszy od 40 lat
Jak przypomina "Bild", na Spitsbergenie obowiązują przepisy mające chronić niedźwiedzie polarne przed ingerencją człowieka. Lokalne prawo zabrania "niepotrzebnego niepokojenia, wabienia lub ścigania niedźwiedzia polarnego".
Od 2025 r. obowiązują również konkretne minimalne odległości. Co do zasady człowiek musi zachować od niedźwiedzia co najmniej 300 metrów. Od 1 marca do 30 czerwca dystans ten zwiększa się do 500 metrów. Jeśli ktoś zauważy zwierzę zbyt blisko, powinien się wycofać.
Zagrożenie dla niedźwiedzi
Niedźwiedź polarny (Ursus maritimus) jest największym lądowym drapieżnikiem Arktyki i zwierzęciem silnie związanym z morskim lodem. Największym zagrożeniem dla niedźwiedzi polarnych jest obecnie ocieplanie się klimatu i związane z nim zmniejszanie powierzchni arktycznego lodu morskiego. Krótszy okres występowania lodu oznacza mniej czasu na polowanie na foki, a tym samym dłuższe okresy głodu.
Niedźwiedź polarny jest obecnie sklasyfikowany przez IUCN jako narażony na wyginięcie (Vulnerable), a utrata lodu morskiego pozostaje najpoważniejszym zagrożeniem dla tego gatunku.