Makabryczne odkrycie dokonane jesienią 2025 roku w pobliżu rzeki Łyny w Olsztynie zapoczątkowało śledztwo, które dziś pozwala odtworzyć wydarzenia sprzed ponad dwóch dekad. Jak poinformowała warmińsko-mazurska policja, odnalezione w ziemi szczątki należą do Stanisława Hornowicza. Okoliczności ich ujawnienia oraz opinie biegłych wskazują, że mężczyzna najprawdopodobniej padł ofiarą zabójstwa - podaje Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie w oficjalnym komunikacie.
We wrześniu 2025 roku na zakopane ludzkie szczątki przypadkowo natknęły się dwie młode osoby. Na miejsce wezwano policję i prokuraturę. Już pierwsze oględziny sugerowały, że śmierć mężczyzny nie nastąpiła z przyczyn naturalnych, a ciało zostało celowo ukryte, by przez lata nie zostało odnalezione. W związku z tym Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa nieustalonej osoby, a do działań włączyli się funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
Przy szkielecie nie było dokumentów ani innych przedmiotów, które mogłyby pomóc w identyfikacji. Specjaliści z zakresu medycyny sądowej ocenili, że szczątki należą do mężczyzny w wieku od 40 do 55 lat, a ciało mogło spoczywać w ziemi od kilku do nawet kilkudziesięciu lat. Przełom nastąpił po wykonaniu badań biologicznych i analizie DNA. Porównanie profilu genetycznego z policyjną bazą danych pozwoliło dotrzeć do członka rodziny i ostatecznie potwierdzić tożsamość zmarłego.
Ustalili tożsamość ofiary
Jak ustalili śledczy, ofiarą jest Stanisław Hornowicz, urodzony w 1958 roku. Po rozwodzie w 1998 roku nie miał stałego miejsca zamieszkania. Był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Olsztynie do odbycia kary pozbawienia wolności za przestępstwa związane m.in. z próbą wyłudzenia pieniędzy oraz posługiwaniem się podrobionymi dokumentami. Wcześniej odbywał karę w Areszcie Śledczym w Olsztynie i Zakładzie Karnym w Barczewie. Ostatni raz pojawił się przed sądem pod koniec 2003 roku.
Później przestał odpowiadać na wezwania, a kolejne próby odnalezienia go nie przynosiły efektów. W kwietniu 2004 roku sąsiadka przekazała policjantom, że widziała go po raz ostatni około dwa miesiące wcześniej.
Obecnie policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Olsztynie, działając pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, analizują aktywność Stanisława Hornowicza z okresu sprzed jego zaginięcia.
Śledczy starają się ustalić, z kim utrzymywał kontakty i co mogło doprowadzić do jego śmierci. Sprawa pozostaje w toku, a funkcjonariusze liczą, że nowe informacje pozwolą wyjaśnić okoliczności zbrodni sprzed ponad 20 lat.