Oferty-pułapki. Zamiast do ochrony, do wojska. Nowa taktyka w Rosji

Na rosyjskim portalu Avito, jednym z największych w kraju miejsc do zamieszczania ogłoszeń, od kilku dni pojawiają się setki ofert pracy dla ochroniarzy magazynów firm Wildberries i Ozon. Jak donosi "The Moscow Times", ogłoszenia te są elementem kampanii rekrutacyjnej, mającej w rzeczywistości na celu skłonienie niczego nieświadomych Rosjan do podpisania kontraktu z armią i wysłania ich na szkolenia wojskowe.

Russian President Vladimir Putin speaks during a signing ceremony following talks with Myanmar President Min Aung Hlaing at the Grand Kremlin Palace in Moscow, Russia, 18 August 2026. EPA/ALEXANDER ZEMLIANICHENKO / POOL Dostawca: PAP/EPA.Oferty pracy w magazynach powiązane z rekrutacją wojskową
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/ALEXANDER ZEMLIANICHENKO / POOL
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Oferty pracy w magazynach Wildberries i Ozon na portalu Avito są powiązane z rekrutacją wojskową.
  • Rekruterzy kuszą kandydatów wysoką jednorazową wypłatą i zapewniają, że nie trafiają na front.
  • Mechanizm ujawnili dziennikarze śledczy i źródła z branży rekrutacyjnej.

Ochroniarz z kontraktem wojskowym

Według rosyjskiego, niezależnego portalu Werstka od połowy sierpnia na Avito pojawiło się ok. 2 tys. takich ogłoszeń. Kandydatów zachęca się atrakcyjną wypłatą i sugeruje ograniczoną liczbę miejsc, co ma wywołać poczucie presji. Ogłoszenia obiecują szybkie zatrudnienie i podpisanie umowy zanim ruszą kolejne procesy mobilizacyjne.

Procedura jak dla weteranów wojennych

Dziennikarz portalu Werstka, który zadzwonił pod wskazany numer telefonu, usłyszał propozycję rocznego kontraktu "ze specjalnym charakterem" we współpracy z rosyjskim ministerstwem obrony. Sam proces rekrutacyjny został opisany przez informatorów jako identyczny z tym, przez który przechodzą weterani wojenni. Kandydatów wstępnie selekcjonuje się pod kątem zdrowia, wieku i sprawności fizycznej, a następnie kieruje do Tuły na szkolenie wojskowe.

Osobom, które podpiszą umowę, obiecuje się aż 3,1 mln rubli jednorazowej wypłaty. Rekruterzy podkreślają, że chodzi jedynie o ochronę magazynów przed dronami, jednak proces podpisywania umów i cały system wynagradzania są zgodne z procedurami wojskowymi.

Oferty na Avito pod lupą

Z rozmów dziennikarzy Werstki z osobami branży rekrutacyjnej wynika, że ogłoszenia te mają zamaskowany charakter, by uniknąć moderacji tematyki wojskowej przez Avito. Zamiast wprost pisać o działaniach zbrojnych w Ukrainie, pracodawcy stosują zawoalowane sformułowania o "specjalnej operacji wojskowej". – To typowe oszustwo, obecnie nie ma żadnych nowych procedur – powiedziało źródło w biurze mera Moskwy.

Spadek liczby rekrutów z kluczowym wyzwaniem

Według szacunków eksperta Janisa Kluge z Niemieckiego Instytutu Studiów nad Bezpieczeństwem Międzynarodowym, cytowanego przez Wiadomości Onet, liczba żołnierzy kontraktowych zwerbowanych w pierwszej połowie roku jest o 10 proc. niższa niż rok wcześniej.

W związku z tym pojawiają się próby wykorzystywania ogłoszeń o pracy jako wabika. Źródło "Financial Times" podaje, że tegoroczny cel wyznaczony przez Kreml to aż 409 tys. nowych żołnierzy kontraktowych.

Praktyka maskowania rekrutacji nie jest nowa – już wcześniej Rosjanie byli kierowani na front pod pretekstem zatrudnienia w innych krajach czy pracy w pomocy humanitarnej. Obecnie jednak skala procederu na rodzimych platformach internetowych przybrała widocznie na sile.

Wybrane dla Ciebie