Ostrzegają przed sojuszem z USA. "Porzucą ich"
Kurdowie z Syrii ostrzegają swoich rodaków z Iranu przed sojuszem z USA. - Mam nadzieję, że Kurdowie z Iranu nie sprzymierzą się z Ameryką, ponieważ Amerykanie ich porzucą - powiedział 45-letni Saad Ali, mieszkaniec kurdyjskiej wioski w Syrii.
W związku z operacją USA i Izraela przeciwko Iranowi pojawiły się pytania, czy Stany Zjednoczone nie będą chciały obalić reżimu w Teheranie z pomocą irańskich Kurdów. Jednak przedstawiciele tej narodowości w Syrii ostrzegają swoich irańskich rodaków przed wstąpieniem w sojusz z Waszyngtonem.
Mam nadzieję, że Kurdowie z Iranu nie sprzymierzą się z Ameryką, ponieważ Amerykanie ich porzucą - powiedział w rozmowie z Reutersem 45-letni Saad Ali, mieszkaniec kurdyjskiego miasta Kamiszli w północno-wschodniej Syrii. - Jeśli zostanie zawarte porozumienie między nimi (USA) a Irańczykami, wyeliminują was. Nie popełniajcie naszych błędów - dodał.
Przypomnijmy, że Kurdowie z Syrii sprzymierzyli się ze Stanami Zjednoczonymi 10 lat temu, gdy trwała walka z tzw. Państwem Islamskim. Kurdyjskim siłom udało się opanować przez pewien czas znaczny obszar, na którym utrzymywali względną autonomię. Jednak jak przypomina Reuters, w styczniu nowa armia Syrii pod dowództwem prezydenta Ahmeda al-Sharai przejęła większość obszarów kontrolowanych przez Kurdów w szeroko zakrojonej ofensywie.
Stany Zjednoczone nie kiwnęły w tej sprawie palcem. Kurdowie domagali się interwencji w ich obronie, ale były sojusznik z Waszyngtonu zaapelował o połączenie się z syryjską armią.
Moim zdaniem Kurdowie w Iranie powinni zachować twarde stanowisko: nie powinni angażować się w żadne wojny na terytorium Iranu bez mocnych, pisemnych gwarancji ze strony Stanów Zjednoczonych dotyczących przyszłości kurdyjskich regionów w Iranie - stwierdził Amjad Kardo, 26-letni Kurd z Syrii mieszkający w Kamiszli.
Kurdowie przyznają w rozmowie z Reutersem, że są zawiedzeni postawą USA. Syryjskie doświadczenia mają być zresztą jednym z powodów, dla którego irańscy Kurdowie nie chcą wejść do wojny z Teheranem. Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że byłoby "wspaniale", gdyby siły kurdyjskie przekroczyły granicę z północnego Iraku do Iranu. Nie odpowiedział jednak, czy Amerykanie wsparliby ofensywę z powietrza.