Pilna informacja. Grecja ogłosiła zakazy

Grecja mierzy się z falą pożarów. W związku z tym wprowadzane są różne regulacje, które mają zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia. Ważne zakazy wprowadzono na Krecie.

Zdjęcie poglądowe - pożary w GrecjiZdjęcie poglądowe - pożary w Grecji
Źródło zdjęć: © PAP

Z prawdziwym koszmarem mierzy się Grecja. W kraju szaleją pożary, z którymi walczy mnóstwo strażaków. Zagrożenie pożarowe pojawiło się między innymi na Krecie.

W związku z tym ogłoszono czasowe zakazy. Nie można robić grilla czy też rozpalać ogniska. Poza tym wykluczone zostało korzystanie z lampionów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polski strażak o sytuacji w Grecji. "Naprawdę może być ciężko"

Wprowadzono też zakaz wykorzystywania ognia w lasach, na polach, łąkach i w pasiekach. Najwyższy, piąty stopień stanu alarmowego, obowiązuje na wschodzie wyspy, Heraklionie, Retimno i Lasiti. W położonej na zachodzie Chanii wprowadzony został niższy, czwarty stopień.

Zakazane jest też wchodzenie do chronionych obszarów Natura oraz do licznych parków i lasów - przypomniał we wtorek grecki portal Newshub. Dowódca obrony cywilnej na Krecie zapewnił, że wszystkie służby zostały postawione w stan podwyższonej gotowości - podaje PAP.

BBC donosi natomiast, że na Krecie warunki pogodowe obecnie są takie same, jak na trawionych przez ogień Rodos, Sycylii czy Sardynii. Takie czynniki jak temperatura, wilgotność powietrza, susza czy wiatr składają się na ekstremalne zagrożenie pożarowe.

Polacy koczują na lotnisku

W związku z pożarami m.in. na Rodos w trudnej sytuacji znaleźli się choćby Polacy. Do koczowania na lotnisku zmuszona została pani Agnieszka, która do Grecji wybrała się z 12-letnim synem.

Zabrano nas z hotelu zgodnie z planem w poniedziałek po południu i przywieziono na lotnisko w Rodos. Odprawa przebiegła normalnie, żadnej informacji o tym, że nie będzie samolotu, czy będzie opóźnienie - nic takiego nie było. Dopiero, gdy przy bramce nic się nie działo, czas odlotu minął, to ludzie zaczęli się niecierpliwić, zaczęli pisać i dzwonić do biura podróży, ale biuro udawało, że nic się nie dzieje. Przedstawiciele biura kazali nam obserwować komunikaty na lotnisku. Po ponad 2 godzinach poinformowano nas, że lot jest przełożony na 1:30 w nocy. Okazało się, że nasz samolot w ogóle nie wyleciał z Warszawy - zrelacjonowała w rozmowie z PAP.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Janusz Ratajczak nie żyje. Wiemy, co zeznał kierowca ciężarówki
Janusz Ratajczak nie żyje. Wiemy, co zeznał kierowca ciężarówki
Niemcy nie dają rady. Wieloryb utknął na Bałtyku
Niemcy nie dają rady. Wieloryb utknął na Bałtyku
Gotówka od ręki za butelki. "Butelkomat" z Łodzi podbija uczelnię
Gotówka od ręki za butelki. "Butelkomat" z Łodzi podbija uczelnię
Zapytali młodych Amerykanów o Iran. Porażające odpowiedzi
Zapytali młodych Amerykanów o Iran. Porażające odpowiedzi
Tokio przeprasza po incydencie w ambasadzie Chin. Aresztowano młodego oficera
Tokio przeprasza po incydencie w ambasadzie Chin. Aresztowano młodego oficera
"Nie jesteśmy gotowi". Duński generał mówi o 2030 roku
"Nie jesteśmy gotowi". Duński generał mówi o 2030 roku
Jaka pogoda w Wielkanoc? IMGW odkrywa karty
Jaka pogoda w Wielkanoc? IMGW odkrywa karty
Krzyżówka z wiedzy ogólnej. Tylko najlepsi odkryją wszystkie hasła
Krzyżówka z wiedzy ogólnej. Tylko najlepsi odkryją wszystkie hasła
"Do śmietnika też zaglądam". Seniorzy zarabiają na systemie kaucyjnym
"Do śmietnika też zaglądam". Seniorzy zarabiają na systemie kaucyjnym
Rosyjscy żołnierze zarabiają na wojnie. Ujawniono ich sposób
Rosyjscy żołnierze zarabiają na wojnie. Ujawniono ich sposób
IS sięga po gry wideo. Roblox i Minecraft na celowniku werbowników
IS sięga po gry wideo. Roblox i Minecraft na celowniku werbowników
Jechali w czwórkę. BMW uderzyło w wysepkę. Tragedia na Mazowszu
Jechali w czwórkę. BMW uderzyło w wysepkę. Tragedia na Mazowszu