Żołnierze Kim Dzong Una na paradzie Putina. Wyciekły zdjęcia

Jak informuje Meduza, w paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa na Placu Czerwonym w Moskwie maszerowali żołnierze z Korei Północnej. Spiker wydarzenia przekazał, że mieli uczestniczyć w działaniach w rosyjskim obwodzie kurskim, przedstawiając je jako jego "wyzwalanie".

Żołnierze z Korei Północnej w Moskwie.Żołnierze z Korei Północnej w Moskwie.
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Kaluga

Podczas defilady na Placu Czerwonym w stolicy Rosji pojawił się pododdział wojskowy z Korei Północnej - informuje ukraińska Meduza. W trakcie ich przemarszu spiker ogłosił, iż żołnierze Koreańskiej Armii Ludowej wnieśli znaczący wkład w "wyzwolenie obwodu kurskiego od neonazistowskich najeźdźców".

Według rosyjskich mediów państwowych prezydent Rosji Władimir Putin rozmawiał ze starszym pułkownikiem Cze Jun Hunem, który dowodził północnokoreańskim pododdziałem podczas parady. Miał też uścisnąć dłonie żołnierzom z Korei Północnej.

Meduza przypomina, że po wejściu ukraińskich sił zbrojnych do obwodu kurskiego w sierpniu 2024 r. Korea Północna miała wysłać do Rosji swoich wojskowych, by wesprzeć rosyjską armię. Rosja oficjalnie przyznała, że doszło do takiej współpracy dopiero w październiku 2024 r.

Nie wiadomo, ilu wojskowych z Korei Północnej trafiło do Rosji. Według wywiadu Korei Południowej mogło chodzić o 15 tys. osób, a strona ukraińska informowała o 11 tys. żołnierzy. Zginęła co najmniej połowa z nich. Ci ranni, którzy wrócili do Korei Północnej, zostali umieszczeni w odległych szpitalach, by nie mogli się ze sobą komunikować.

Cała parada w Moskwie trwała około 45 minut. Bez czołgów i ciężkiego sprzętu wojskowego, a także znacznie skrócona w porównaniu z poprzednimi latami. Uczestniczyli w niej prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, król Malezji sułtan Ibrahim i prezydent Laosu Thongloun Sisoulith. Kim Dzong Un zrezygnował z obecności niemal w ostatniej chwili.

Wybrane dla Ciebie