Plaga kleszczy w Niemczech. Tak źle jeszcze nie było
W Niemczech rośnie liczba zachorowań na choroby odkleszczowe, a lekarze i epidemiolodzy ostrzegają, że sezon 2026 może okazać się wyjątkowo trudny - informuje "Polski obserwator". W 2025 r. zanotowano 693 przypadki kleszczowego zapalenia mózgu.
Niemieccy lekarze i epidemiolodzy twierdzą, że sezon 2026 r. może najtrudniejszym od wielu lat. Zwracają uwagę, że łagodniejsze zimy sprzyjają aktywności pasożytów przez większą część roku, co przekłada się na wzrost liczby zakażeń - podaje "Polski obserwator".
W ostatnich latach kleszcze w Niemczech przestały być problemem kojarzonym wyłącznie z leśnymi ścieżkami i górskimi szlakami. Coraz częściej do ukąszeń dochodzi w parkach, na działkach oraz w prywatnych ogrodach. Specjaliści podkreślają przy tym, że część osób nadal bagatelizuje ryzyko.
Dane z 2025 r. pokazują wysoką liczbę zakażeń kleszczowym zapaleniem mózgu. W Niemczech potwierdzono 693 przypadki, a wynik był zbliżony do rekordowego 2020 r., gdy odnotowano 718 zachorowań. Najbardziej alarmująca sytuacja ma panować na południu kraju - podaje polskiobserwator.de.
Liczba oficjalnych obszarów ryzyka tej choroby w Niemczech wzrosła do 185 powiatów. Nowe strefy wskazano m.in. w Saksonii i Saksonii-Anhalt, ale zachorowania pojawiają się poza formalnie wyznaczonymi obszarami. W 2025 r. odnotowano 40 przypadków poza strefami ryzyka. W przypadku Berlina i zachorowań na boreliozę do końca 2025 r. odnotowano 1406 zakażeń, co oznaczało wynik o ok. tysiąc wyższy niż rok wcześniej.
Do połowy kwietnia 2026 r. miało zostać zgłoszonych 918 kolejnych przypadków boreliozy - podaje polskiobserwator.de.