Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Jak podaje CNN, amerykański wywiad już latem umieścił w Wenezueli zespół, którego zadaniem było śledzenie Nicolasa Maduro. Amerykańska stacja podaje, że działania agentów CIA bardzo pomogły podczas sobotniego ataku na Wenezuelę i zatrzymania prezydenta kraju.
Według informacji CNN, już latem 2025 roku amerykańska agencja wywiadowcza CIA potajemnie umieściła w Wenezueli niewielki zespół, którego zadaniem było śledzenie lokalizacji ruchów prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro. Ze źródeł, do których dotarła amerykańska stacja wynika, że działania te walnie przyczyniły się do zakończonej sukcesem operacji zatrzymania dyktatora.
CIA potajemnie wprowadziła latem mały zespół do Wenezueli, który był w stanie dostarczyć dogłębnych informacji na temat życia Maduro, co sprawiło, że możliwe było jego łatwe ujęcie, gdy nadszedł czas - powiedziało anonimowe źródło CNN, które dobrze zna kulisy zatrzymania Maduro.
Zespół, który nadzorował działania, składał się m.in. z sekretarza stanu Marco Rubio, doradcy Donalda Trumpa Stephena Millera, sekretarza obrony Pete’a Hegsetha oraz dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a. Mieli oni od miesięcy planować akcję zatrzymania Maduro w Wenezueli. Według informacji CNN, zespół "prowadził regularne spotkania i rozmowy telefoniczne, czasem nawet codziennie, i spotykał się z prezydentem Donaldem Trumpem, aby informować go o sprawie".
Co dalej z Wenezuelą? Trump zabrał głos
CIA nie skomentowały sprawy. CNN przypomina jednak, że w październiku Donald Trump poinformował, że upoważnił wywiad do działania w Wenezueli w celu powstrzymania napływu narkotyków do USA.
Tymczasem Trump opublikował zdjęcie Nicolasa Maduro, który znajduje się na pokładzie statku USS Iwo Jima, który zmierza do Nowego Yorku. Prezydent USA zapowiedział, że jego kraj będzie zarządzał Wenezuelą do czasu jej bezpiecznej transformacji. Zapowiedział kolejny atak, jeśli będzie tego wymagała sytuacja.