Płonie rosyjska rafineria. Celny atak ukraińskich sił zbrojnych
Jak informują rosyjscy blogerzy, w nocy z 18 na 19 lutego doszło do ataku ukraińskich dronów na rafinerię i skład ropy w miejscowości Wielikije Łuki w Rosji. Doniesienia te potwierdził gubernator obwodu pskowskiego Michaił Wiediernikow. Rosjanie nadal walczą ze skutkami pożaru.
Baza paliwowa i rafineria w miejscowości Wielikije Łuki została zaatakowana przez drony nadlatujące z Ukrainy. To własność spółki Pskovnefteprodukt LLC., rosyjskiego konglomeratu paliwowego. Baza służy do przechowywania produktów naftowych (m.in. ropy naftowej, oleju, benzyny) i jest hubem transportowym tych produktów w kierunku stacji benzynowych, ale też dla rosyjskiego wojska.
Jak informują rosyjscy blogerzy, baza została ostrzelana w nocy z 18 na 19 lutego. W magazyny paliwa uderzyło kilka ukraińskich dronów. W płomieniach stanął jeden ze zbiorników. Rosyjskie służby do teraz walczą z pożarem.
Doniesienia o ataku ukraińskich dronów i pożarze potwierdza gubernator obwodu pskowskiego Michaił Wiediernikow. Rosjanin przekazał, że "nie ma na ten moment informacji o poszkodowanych osobach".
W sieci pojawiły się nagrania z pożaru. Są na nich ogromne płomienie i dym widoczny z odległości kilku kilometrów.
Baza w obwodzie pskowskim była już celem ataku ukraińskich sił zbrojnych. Obiekt został ostrzelany w kwietniu 2025 roku.