Ujawniają żądania Putina. "Rosja naciska na NATO"
Władimir Putin chce gwarancji od NATO, że nie będzie rozszerzało się na wschód - donosi Kyiv Post. Dotyczy to przede wszystkim Ukrainy i Gruzji. Według ukraińskiego portalu, "Rosja naciska na NATO, aby formalnie zagwarantowało", że nie przyjmie kolejnych państw do sojuszu.
Kyiv Post podaje, że Moskwa chce unieważnienia decyzji ze szczytu w Bukareszcie z 2008 roku. Przypomnijmy, że Ukrainy i Gruzji nie objęto Planem Działań na rzecz Członkostwa, który umożliwia wstąpienie do NATO, jednak państwa sojuszu zgodziły się, że oba kraje mogą w przyszłości dołączyć do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Putin domaga się, aby NATO pisemnie zadeklarowało, że nie będzie rozszerzać się na wschód.
- Wszystkie ustne obietnice złożone w przeszłości przez NATO o nierozszerzaniu się zostały wygodnie zapomniane lub zignorowane, gdy było to dla nich korzystne - stwierdził urzędnik rosyjski z Brukseli cytowany przez gazetę "Izwiestia".
Co prawda w 2022 roku niemiecki "Der Spiegel" informował o istnieniu dokumentu z 1991 roku, w którym Brytyjczycy, Amerykanie, Niemcy i Francuzi określali jako "błędną" propozycję włączenia Polski i innych państw Europy Środkowo-Wschodniej do NATO, jednak nigdy nie było żadnej wiążącej umowy w tej sprawie z Kremlem. Sam Michaił Gorbaczow, prezydent ZSRR, miał określić mianem "mitu" informacje, że NATO obiecało nie rozszerzać się na wschód.
Mark Rutte, sekretarz generalny NATO stwierdził, że "Rosja nie ma głosu ani prawa weta w kwestii tego, kto zostaje członkiem NATO". Dodał, że nie jest istotne, czy Ukraina wstąpi do sojuszu, czy też nie. Najważniejsze jest, aby otrzymała silne gwarancje bezpieczeństwa po zakończeniu wojny.
Kyiv Post zwraca uwagę, że od początku pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie do NATO wstąpiły Finlandia i Szwecja. W ten sposób granica lądowa Rosji z NATO powiększyła się aż do 3 tys. kilometrów. Z kolei Morze Bałtyckie stało się teraz w praktyce wewnętrznym "jeziorem" NATO.