Kolejni internauci publikują w sieci tzw. paragony grozy, czyli zdjęcia na których widać wysokie rachunki za posiłki lub napoje w lokalach gastronomicznych. Bloger Mahonek pokazał swój paragon, czym wywołał burzę w sieci.
Rachunek grozy z Mielna! 120 zł za dwa obiady i jedno piwo zero! Ja rozumiem, że to Mielno i ceny idą w górę, ale gdzie za piwo zero 10 zł?! Dwa obiady też, porcje nie za duże, że nawet się nie najdłem! Takie lokale powinny mieć wywieszane oznaczenia, że to lokal dla elity! Jestem podirytowany! - napisał bloger w mediach społecznościowych.
Internauta opublikował zdjęcie swojego "paragonu grozy". W lokalu, w którym jadł placek po węgiersku kosztował 39zł, naleśnik z serem 20 zł, zupa pomidorowa 15 zł i wspomniane piwo bezalkoholowe - 10 zł.
Wpis wywołał burzę w sieci. Zdecydowana większość internautów uważa, że Mahonek przesadził, a pokazane ceny nie należą wcale do największych. Wręcz przeciwnie.
Normalne ceny o co Ci chodzi. Taniej już nic nie dostaniesz chyba że w Żabce - napisał jeden z internautów.
Drugi z komentujących dodał, że bloger powinien patrzeć na ceny przed zamówieniem, a kwota za dwa obiady i napój nie wypada wcale niekorzystnie. Niektórzy internauci zwrócili uwagę, że wpis blogera może być internetowym żartem i mężczyzna wcale nie narzeka na wysoką cenę produktów, a prowokuje do reakcji. Jego wpis uzyskał ponad 1700 komentarzy. Liczba ta cały czas rośnie.