Po rosyjskiej stronie wojny z Ukrainą może walczyć (według różnych źródeł) od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy z Korei Północnej. Początkowo władze północnokoreańskiego reżimu zaprzeczały, że biorą udział w wojnie. Dziś wsparcie dla Władimira Putina nie jest żadną tajemnicą.
Pierwszy raz państwowa, reżimowa Koreańska Centralna Telewizja (KCTV) pokazała materiał, na którym widać zdjęcia żołnierzy walczących w Rosji. Zdjęcia zaprezentowano z okazji koncertu na cześć rosyjskiej delegacji, która odwiedziła Koreę Północną.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOUkraina uderzyła w Rosji. Rakiety z Francji spadły pod Kurskiem
Na fotografiach widać wojskowych, którzy trzymają północnokoreańskie i rosyjskie flagi. Niektóre zdjęcia pokazują wspólne jednostki koreańsko-rosyjskie. Nie wiadomo, gdzie zrobiono te zdjęcia.
Szczególną uwagę zwraca jedna z fotografii. Pokazuje ona Kim Dzong Una, który pochyla się nad trumną owiniętą flagą Korei Północnej. Zdjęcie ma przedstawiać dyktatora oddającego hołd żołnierzom poległym na froncie wojny Rosji i Ukrainy.
Korea Północna dostarcza Rosji nie tylko żołnierzy. Wywiad Korei Południowej informował w marcu, że reżim Kim Dzong Una przekazuje Moskwie pociski, amunicję oraz broń.
Wśród nich ma być m.in. bardzo duża liczba pocisków balistycznych krótkiego zasięgu, samobieżne haubice i wyrzutnie rakiet. Kontyngent wojskowy został z kolei rozszerzony o kolejne 3 tys. wojskowych.