Poseł PiS sprzedaje dom. Ale pojawiły się problemy

Poseł PiS Arkadiusz Czartoryski postanowił sprzedać dom. Jednak cena, którą podał w ogłoszeniu, jest dużo wyższa niż wartość domu w jego oświadczeniu majątkowym. Spytaliśmy posła, skąd ta różnica.

Arkadiusz CzartoryskiArkadiusz Czartoryski postanowił sprzedać dom
Źródło zdjęć: © PAP | Rafał Guz
Łukasz Maziewski

Historię opisał lokalny portal moja-ostroleka.pl. Dziennikarze opisują, że w serwisie sprzedażowym pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży domu. Ma on należeć do posła Arkadiusza Czartoryskiego z Prawa i Sprawiedliwości. Dziennikarze przekonują, że dane domu nie zgadzają się z opisem w oświadczeniu majątkowym polityka.

W Ostrołęce na os. Centrum w zabudowie szeregowej usytuowany jest dom na sprzedaż (całkowita ok. 290 m2, użytkowa ok. 220, mieszkalna ok. 188 m2). Trzykondygnacyjny, z praktycznym rozkładem, urządzony i umeblowany - zaczyna się ogłoszenie.

Rozbieżności

Czartoryski wpisał dom do swojego oświadczenia majątkowego. Jednak w dokumencie jego wielkość jest określona na 220 m2. To duża różnica. Jeszcze większa jest w wartości domu. Poseł w oświadczeniu ocenił wartość domu na 600 tys. zł. W ogłoszeniu proponuje cenę niemal 900 tys. Dlaczego?

Zobacz też:Jan Maria Rokita kandydatem na RPO? Michał Woś: zachował klasę, rozsądek i niezależność myśli

Poseł tłumaczy

Czartoryski przekonuje, że różnice w cenie wynikają z kilku czynników.

Po pierwsze: z marży biura nieruchomości. Po drugie, po przekształceniu działki z dzierżawionej na własnościową w ubiegłym roku zapłaciłem za przekształcenie ale jeśli sprzedam dom w ciągu 5 lat zapłacę podatek w wys. 19 procent. Po trzecie, sprzedaję dom z wyposażeniem. Po czwarte: wziąłem pożyczkę z Sejmu i przeznaczyłem ją na remont, co też podnosi cenę. I w końcu, kupujący na pewno będzie chciał negocjować cenę - mówi o2 polityk.

A rozbieżności w powierzchni? "Powierzchnia użytkowa wynosi 188 m2. Sam mierzyłem metrówką. W ofercie wpisano jednak wszystko: garaże, podjazd, altankę i nieużytkowy strych" - mówi nam poseł. Dodaje, że to jednak nie znalazło się w tekście na lokalnym portalu.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
13-latek nie żyje. Tragedia o poranku. Rodzice wezwali służby
13-latek nie żyje. Tragedia o poranku. Rodzice wezwali służby
Schwytali dwóch Rosjan. Ujawnili kulisy
Schwytali dwóch Rosjan. Ujawnili kulisy
Szokujące sceny na lotnisku w San Francisco. "To jest nieamerykańskie"
Szokujące sceny na lotnisku w San Francisco. "To jest nieamerykańskie"
Kiedy sadzić dalie? Zaznacz w kalendarzu taką datę
Kiedy sadzić dalie? Zaznacz w kalendarzu taką datę
Hiszpańskie media: Przyjaźń z Trumpem bardziej szkodzi niż pomaga
Hiszpańskie media: Przyjaźń z Trumpem bardziej szkodzi niż pomaga
"Nie sposób uwierzyć". Pożegnali tenora. Wpis ściska za serce
"Nie sposób uwierzyć". Pożegnali tenora. Wpis ściska za serce
Tragiczny wypadek we wrocławskim zoo. Nie żyje Sam
Tragiczny wypadek we wrocławskim zoo. Nie żyje Sam
Utrudnienia między Otwockiem a Falenicą. Paraliż linii kolejowej nr 7
Utrudnienia między Otwockiem a Falenicą. Paraliż linii kolejowej nr 7
Incydent na kolei. Przyjechała policja. Przebadali maszynistów
Incydent na kolei. Przyjechała policja. Przebadali maszynistów
Tam zginął Janusz Ratajczak. Nazywają ją "drogą śmierci"
Tam zginął Janusz Ratajczak. Nazywają ją "drogą śmierci"
Incydent w ambasadzie Chin w Tokio. Jest protest
Incydent w ambasadzie Chin w Tokio. Jest protest
Bez kurtki i butów. 3-latek sam na ulicy. Oto co zastali w domu
Bez kurtki i butów. 3-latek sam na ulicy. Oto co zastali w domu