Pożar i zawalenie kamienicy. Zginęli strażacy. Przełom w sprawie
Podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów i skorzystali z prawa do odmowy wyjaśnień. Śledczy przedstawili ustalenia dotyczące przyczyn tragedii. Z opinii biegłych wynika, że w pomieszczeniach firmy LUPO doszło do zapłonu magazynowanych ogniw elektrycznych. Pożarowi towarzyszyło wydzielanie gazów, a następnie doszło do dwóch wybuchów. Pierwszy miał być związany z dopowietrzeniem pomieszczeń podczas działań strażaków.
Jak wyjaśniają śledczy, otwarcie drzwi lub okien było konieczne, aby strażacy mogli rozpoznać sytuację. Zmieniło to warunki w pomieszczeniach i doprowadziło do powstania środowiska sprzyjającego wybuchowi. Analiza Akademii Pożarnictwa miała potwierdzić, że akcja była prowadzona prawidłowo.
Śledczy wskazują natomiast na sposób wykorzystywania pomieszczeń przez firmę LUPO. Zabezpieczono ponad 6,5 tony ogniw elektrycznych. Zdaniem prokuratury powinny być magazynowane w odpowiednio przystosowanych pomieszczeniach.
Jakie zarzuty usłyszały obie osoby? Co ustalili biegli? Szczegóły sprawy przedstawiono w materiale wideo.
Od 2024 roku dziennikarka Wirtualnej Polski i serwisu o2.pl. Absolwentka socjologii na Politechnice Śląskiej. Dziennikarskie doświadczenie zdobywała w Polska Press Grupie. W pracy dziennikarskiej zwraca uwagę przede wszystkim na człowieka, jego historię i emocje. Interesuje ją tematyka społeczna. W czasie wolnym czyta reportaże. Masz temat, który warto poruszyć? Napisz: Danuta.Palega@grupawp.pl.