Proces Sebastiana M. się przedłuży. Chcą powołania kolejnego biegłego
Mec. Katarzyna Hebda chce powołania kolejnego biegłego ws. Sebastiana M. Obrońca oskarżonego domaga się "oceny działań biegłego", który wykonał opinię dotyczącą wypadku. Sąd odniesie się do wniosków mec. Hebdy na rozprawie w czerwcu. Wiadomo już, że proces 35-latka przedłuży się o kilka miesięcy.
Przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim w piątek (22 maja) odbyła się kolejna rozprawa Sebastiana M. W trakcie rozprawy mec. Katarzyna Hebda (obrońca oskarżonego) złożyła wniosek o powołanie kolejnego biegłego. Adwokat chce również zadać szereg pytań biegłemu, który sporządził opinię ws. wypadku M.
To m.in. na bazie opinii biegłego Michała Krzemińskiego prokuratura przygotowała akt oskarżenia przeciwko Sebastianowi M. (mężczyźnie grozi 8 lat więzienia za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym we wrześniu 2023 roku). Według obrony M., ekspertyza biegłego ma "istotne wady".
O co dokładnie wnosi mec. Hebda? Obrońca Sebastiana M. chce, aby biegły, który sporządzał opinię ws. przebiegu wypadku odniósł się do jej pytań, bazujących na ekspertyzie prywatnej Łukasza Gila. Dokument ten stanowi główną linię obrony oskarżonego. Ma wykazywać (wbrew dowodom zebranym przez śledczych), że to nie M. doprowadził do zderzenia z Kią.
Obrońca M. chce też, aby biegły z zakresu informatyki śledczej odpowiedział na część pytań dotyczących "badań metodologii analizy dowodów cyfrowych". Faktycznie opinia ta ma być oceną działań biegłego Michała Krzemińskiego.
Sąd do wniosków mec. Katarzyny Hebdy odniesie się na kolejnej rozprawie, do której dojdzie w czerwcu. Ze względu na konieczność odniesienia się do pytań i wniosków mec. Hebdy (swoją opinię na ten temat wyrazi również prokuratura i mec. Łukasz Kowalski, pełnomocnik rodziny ofiar), postępowanie przedłuży się o kilka miesięcy.
Nie wiem dokładnie, ile może potrwać jeszcze proces. Na pewno postępowanie się wydłuży. Prokuratura i my mamy 21 dni na odniesienie się do tej opinii - powiedział w rozmowie z o2.pl mec. Łukasz Kowalski, pełnomocnik rodziny ofiar Sebastiana M.
Sprawa Sebastiana M.
Sebastian M. pierwszy raz stanął przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim we wrześniu 2025 roku. Mężczyzna został oskarżony o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1. Doszło do niego 16 września 2023 roku między 338. i 339. kilometrem A1 (w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego).
Z ustaleń śledczych wynika, że prowadzone przez M. BMW 850i poruszało się po drodze z prędkością ponad 315 km/h i uderzyło w osobową Kię. Uderzenie było tak silne, że doszło do pożaru Kii. W zdarzeniu żywcem spłonęła trzyosobowa rodzina (dziecko oraz dwójka rodziców).
M. nie został zatrzymany przez służby zaraz po zdarzeniu. Umożliwiono mu wyjazd z Polski. Sprawa stała się głośna, gdy mężczyzna udał się do Niemiec, a następnie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich (przez Turcję, gdzie dojechał drogą lądową). Do postawienia mężczyzny przed sądem konieczna była procedura ekstradycyjna. Ostatecznie M. został sprowadzony przez służby do Polski w maju 2025 roku. Za zarzucane przestępstwo oskarżonemu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl