Jechali w bagażniku i zginęli. Prokuratura żąda 14,5 roku więzienia

Prokuratura chce 14,5 roku więzienia dla mężczyzny oskarżonego o spowodowanie po alkoholu katastrofy drogowej, w której zginęło dwóch 18-latków jadących w bagażniku auta. Oskarżony przeprosił rodziców ofiar. Wyrok zapadnie 3 czerwca.

Wypadek w Chełmie. Dwóch nastolatków zginęłoWypadek w Chełmie. Dwóch nastolatków zginęło
Źródło zdjęć: © KMP Chełm, Policja Lubelska | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Prokuratura Rejonowa w Chełmie chce 14 lat i 6 miesięcy więzienia oraz dożywotniego zakazu prowadzenia dla 20-letniego sprawcy wypadku.
  • Obrona domaga się zmiany kwalifikacji na nieumyślne spowodowanie wypadku i nadzwyczajnego złagodzenia kary.
  • Do tragedii doszło w Chełmie; w bagażniku jechało trzech nastolatków, dwóch zginęło na miejscu.

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się w piątek przewód sądowy w sprawie tragicznego wypadku drogowego, a strony przedstawiły mowy końcowe. Prokurator rejonowa w Chełmie Diana Wirtel-Mroczek wniosła o uznanie 20-letniego Szymona C. za winnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym oraz prowadzenia auta pod wpływem alkoholu.

Zażądała kary łącznej 14 lat i 6 miesięcy więzienia oraz dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Wśród okoliczności łagodzących wskazała młody wiek, niekaralność i skruchę oskarżonego. Zastrzegła jednak, że skutkiem brawurowej jazdy była śmierć dwóch 18-latków przewożonych w bagażniku. Według prokuratury kierowca łamał wiele zasad bezpieczeństwa, co musiało prowadzić do niebezpiecznej sytuacji.

Oszukali dziadka. Niesamowite odkrycie policjantów

Nie zmienia to faktu, że dwóch młodych chłopców zginęło wskutek jego działań (…) Oskarżony łamiąc tyle zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym musiał liczyć się z tym, że dojdzie do czegoś złego, a doszło do sytuacji tragicznej – podkreśliła prokurator.

Stanowisko obrony

Obrońcy wnieśli o zmianę kwalifikacji na nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i usunięcie z opisu czynu fragmentu o ucieczce z miejsca zdarzenia. Złożyli również wniosek o nadzwyczajne złagodzenie kary, co oznaczałoby wyrok poniżej pięciu lat. Mec. Jacek Przeciechowski akcentował kontekst wspólnej decyzji o jeździe w przepełnionym aucie i brak sprzeciwu wobec stylu jazdy kierowcy.

W aspekcie moralnym mamy tak naprawdę 10 osób odpowiedzialnych. Wszyscy chłopcy, którzy znaleźli się w tym samochodzie są, z mojej perspektywy, współodpowiedzialni moralnie za ten wypadek - ocenił adwokat, cytowany przez PAP.

Przebieg feralnej nocy w Chełmie

Z aktu oskarżenia wynika, że pod koniec marca ub.r. młodzież jeździła po ulicach Chełma między godz. 3 a 4. Monitoring miejski, kamery prywatne i nagranie z telefonu jednego z nastolatków odtworzyły trasę. Oskarżony miał ok. 2 promile alkoholu, jechał co najmniej 130 km/h w strefie z ograniczeniem do 50 km/h i przewoził dziewięciu pasażerów, w tym trzech w bagażniku. Na ul. Ogrodowej auto zjechało na chodnik, uderzyło w latarnię i ogrodzenie, po czym dachowało. Dwaj 18-latkowie z bagażnika zginęli na miejscu.

Biegły wskazał, że utrata panowania nad pojazdem nastąpiła po zsunięciu się opony z prawego tylnego koła, co było najprawdopodobniej skutkiem niskiego ciśnienia, przeciążenia samochodu i nadmiernej prędkości. Szymon C. przyznał się częściowo do zarzutów, negując ucieczkę z miejsca zdarzenia oraz umyślne spowodowanie katastrofy. Oskarżony wyraził żal i przeprosił rodziny ofiar obecne w sądzie. Przebywa w areszcie od początku śledztwa i dotąd nie był karany.

Za spowodowanie katastrofy drogowej ze skutkiem śmiertelnym grozi do 15 lat więzienia. Według PAP w tej sprawie prokuratura domaga się też dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Obrona liczy na złagodzenie wyroku i inną kwalifikację prawną. Ostateczne rozstrzygnięcie poznamy 3 czerwca w Sądzie Okręgowym w Lublinie.

Wybrane dla Ciebie