"Proszę nie kraść". Pokazała zdjęcie z przychodni

Korytarze polskich przychodni i szpitali skrywają wiele osobliwości, ale ten widok mocno podzielił internautów. Na jednej z popularnych grup dla miłośników roślin pojawiło się zdjęcie draceny z poczekalni, na której zawieszono wymowny apel do pacjentów. Sprawa szybko obnażyła powszechny, choć wstydliwy nawyk wielu Polaków.

."Proszę nie kraść". Pokazała zdjęcie z przychodni
Źródło zdjęć: © Facebook, Pexels
Edyta Tomaszewska

Większość z nas kojarzy ten widok: wysłużone fotele, zapach środków dezynfekujących i stojące w kącie lub na parapecie doniczkowe giganty – od paprotek, przez zamiokulkasy, aż po monstery i draceny, pielęgnowane nierzadko z wielkim zaangażowaniem przez personel placówki. Jak się okazuje, bujna zieleń w miejscach publicznych bywa dla niektórych pacjentów zbyt wielką pokusą.

Na facebookowej grupie "Zielono mi – roślinne inspiracje, wymiana, pomoc" opublikowano zdjęcie zrobione w jednej z przychodni zdrowia. Widać na nim rozłożystą dracenę, na której gałęzi zawieszono karteczkę na sznurku. Krótki komunikat nie pozostawia złudzeń co do intencji personelu:

"Proszę nie kraść młodych pędów."

WIDEO
Brutalny atak na kierownika pociągu we Wrocławiu. Stracił dwa zęby

Fotografia opatrzona rozbawionymi emotikonami lotem błyskawicy obiegła sieć. Jednak wielu komentującym wcale nie było do śmiechu.

Widok tabliczki wywołał dyskusję o zakorzenionym w polskiej kulturze przesądzie. Według ludowych wierzeń szczepka rośliny "uszczknięta" ukradkiem – bez wiedzy i zgody właściciela – ma przyjmować się w nowej doniczce znacznie lepiej niż ta podarowana z dobrego serca.

Wielu internautów zwróciło uwagę, że to, co dla jednych jest niewinnym zabobonem, w rzeczywistości jest po prostu wandalizmem:

"Wcale nie jest to śmieszne... niektórzy uważają, że 'kradzione' czy tam zdobyczne lepiej rośnie. Jakby mnie ktoś poprosił, to bym pewnie dała sadzonkę z niejednej rośliny, ale jakby sobie ktoś sam 'pożyczył' i przy okazji zniszczył częściowo roślinę, to po łapach by dostał i taka sama tabliczka by wisiała" – napisała jedna z członkiń grupy, zdobywając ponad sto polubień.

Pod postem szybko pojawiły się kolejne relacje i zdjęcia z innych placówek medycznych w całym kraju. Okazuje się, że problem nie dotyczy jednej przychodni, lecz jest powszechną plagą w szpitalach, urzędach i szkołach.

Jeden z użytkowników podzielił się kadrem ze szpitalnego korytarza, gdzie obok donicy z zielistką na ścianie naklejono kartkę z wymownym piktogramem przekreślonej dłoni oraz napisem: "Proszę, nie wyrywaj kwiatów".

Inna internautka wspomniała o potężnej monsterze stojącej na szpitalnym korytarzu:

"W szpitalu jak byłam, taka piękność stała i też była karteczka, żeby nie zabierać sobie do domu".

Wybrane dla Ciebie