Co za wyznanie Trumpa. Mówi o 99 proc. poparcia. Wskazał jeden kraj

Donald Trump żartuje, że jeśli Amerykanie stracą do niego cierpliwość, przeprowadzi się do Izraela i zostanie tam premierem. Prezydent USA przedstawił taki scenariusz podczas wtorkowego wystąpienia w Fox News, w dniu wyborów środka kadencji. Przekonywał przy tym, że cieszy się w Izraelu aż 99-procentowym poparciem.

WASHINGTON, DC - OCTOBER 22: U.S. President Donald Trump stops to speak to members of the media as he departs on the South Lawn of the White House on October 22, 2026 in Washington, DC. President Trump is traveling to Iowa to rally support ahead of the upcoming midterm elections. (Photo by Aaron Schwartz/Getty Images)Trump: Przeprowadzę się do Izraela i zostanę premierem
Źródło zdjęć: © GETTY | Aaron Schwartz
Danuta Pałęga

Trump rozmawiał z Fox News m.in. o relacjach Stanów Zjednoczonych z Izraelem. Chwalił ten kraj jako ważnego partnera i podkreślał działania swojej administracji wymierzone w Iran. W pewnym momencie pozwolił sobie na żart dotyczący swojej politycznej przyszłości.

W rzeczywistości, jeśli ludzie kiedykolwiek znudzą się mną w USA, przeprowadzę się do Izraela i zostanę premierem – powiedział prezydent.

Trump uzasadniał swoją pewność siebie rzekomą popularnością wśród Izraelczyków. Stwierdził, że ma tam 99 proc. poparcia i określił je jako najwyższe w historii. Nie przedstawił jednak żadnych danych sondażowych, które potwierdzałyby tę deklarację.

W USA poparcie dla Trumpa znacznie niższe

Żart prezydenta nabiera dodatkowego kontekstu w zestawieniu z jego sytuacją polityczną w Stanach Zjednoczonych. Według przytoczonych danych jego poparcie w kraju wynosi 32 proc. To zdecydowanie mniej niż deklarowane przez niego 99 proc. w Izraelu.

Nie jest to pierwszy raz, gdy Trump sugeruje, że mógłby objąć stanowisko premiera Izraela. Podobny żart pojawił się już w maju. Również wtedy prezydent przekonywał, że cieszy się w tym kraju poparciem na poziomie 99 proc.

USA zakończą miliardową pomoc dla Izraela?

Podczas rozmowy Trump poruszył także kwestię amerykańskiego wsparcia finansowego dla Izraela. Zapowiedział, że w 2027 r. Stany Zjednoczone przestaną przekazywać temu państwu coroczną pomoc w wysokości 4 mld dolarów.

Prezydent nie sprecyzował w przytoczonej wypowiedzi szczegółów tej zapowiedzi. Jego komentarze pojawiły się w dniu wyborów środka kadencji, które mogą mieć istotne znaczenie dla dalszych losów jego politycznej agendy.

Wybrane dla Ciebie