Tomasz zaginął 5 października. Mama przekazała smutne wieści

Nadeszły tragiczne informacje w sprawie zaginięcia 19-letniego Tomasza. Po niemal miesiącu poszukiwań odnaleziono ciało młodego mężczyzny. Informację o tragicznym finale poszukiwań przekazała 3 listopada mama. Na jej profilu pojawiła się czarno-biała fotografia syna.

Nie żyje 19-letni TomaszNie żyje 19-letni Tomasz
Źródło zdjęć: © Facebook
Danuta Pałęga

Tomasz mieszkał w miejscowości Grzybno w woj. zachodniopomorskim. Ostatni raz widziano go 5 października w okolicy ulicy 1 Maja w Zielonej Górze. Od tamtej pory nie nawiązał kontaktu z rodziną. Jego zaginięcie zgłoszono policji, a w poszukiwania zaangażowali się również bliscy i znajomi.

Rodzina błagała o jakikolwiek znak życia

Przez kolejne tygodnie rodzice nie tracili nadziei na odnalezienie syna. W mediach społecznościowych publikowali przejmujące apele, prosząc Tomasza o kontakt. – Tomku, jeśli to czytasz, błagamy Cię – daj nam tylko jeden, mały znak, że żyjesz i jesteś bezpieczny – pisali. Zapewniali również, że nie będą zadawać pytań ani rozliczać go z tego, co się wydarzyło.

– Chcemy, żebyś wiedział jedno: dom to zawsze Twoje bezpieczne miejsce. Nie będziemy o nic pytać. Wszystko, na czym nam teraz zależy, to po prostu Cię zobaczyć, mocno przytulić i wiedzieć, że nic Ci nie jest – zapewniali rodzice. Nie ukrywali, jak bardzo tęsknią za synem. – Czekamy na Ciebie z otwartymi ramionami. Wracaj do domu – apelowali.

Bliscy i znajomi prosili o kontakt

O powrót Tomasza apelowali również jego znajomi i ich rodziny. Mama kolegi 19-latka zwróciła się do niego z emocjonalną wiadomością, którą na swoich łamach cytowała "Gazeta Lubuska". – Wszyscy bardzo się o Ciebie martwimy i odchodzimy od zmysłów. Bez względu na to, co się stało – pamiętaj, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Wszystko da się rozwiązać – pisała.

Prosiła, aby chłopak skontaktował się z rodzicami, braćmi lub kimkolwiek, kto mógłby potwierdzić, że jest bezpieczny. Niepokój bliskich potęgował brak informacji o miejscu pobytu 19-latka.

Ciocia Tomasza przyznawała, że mimo upływu kolejnych tygodni rodzina wciąż nie miała żadnego punktu zaczepienia. – Nie mamy żadnego punktu zaczepienia, kompletnie nic. Policja sprawdzała telefon Tomka i powiedzieli, że ostatnie logowanie było w okolicach domu – przekazała.

Apelowano o nagrania z kamer i monitoringów

W trakcie poszukiwań zwracano się również do mieszkańców i kierowców. Apelowano do osób, które 5 października przebywały w okolicach Chojny, Grzybna lub Gryfina, o sprawdzenie nagrań z kamer samochodowych i prywatnych monitoringów. Każdy szczegół mógł mieć znaczenie dla ustalenia trasy przemieszczania się zaginionego.

Jeszcze 2 listopada portal gryfino.pl informował o planowanych kolejnych poszukiwaniach terenowych. Miały odbyć się 3 listopada o godz. 11 w rodzinnej miejscowości 19-latka, Grzybnie. Zbiórkę wyznaczono przy przystanku obok krzyża.

Niestety, pojawiła się wiadomość, której bliscy i znajomi obawiali się najbardziej. Poszukiwania 19-letniego Tomasza zakończyły się tragicznie. Szczegółów nie podano.

Wybrane dla Ciebie