Protest rolników. Jeden z nich ostrzega: Dojdzie do rozlewu krwi

Trwające w naszym kraju protesty rolników przybierają na sile. Sytuacja na granicy polsko-ukraińskiej jest trudna i nie wygląda, aby miało się to w najbliższym czasie zmienić. Przewodniczący podkarpackiej "Oszukanej Wsi" Roman Kondrów zaapelował do rządu. - Jeśli rząd nie poprawi naszej sytuacji odnośnie płodów rolnych, to będziemy bankrutami - powiedział w rozmowie z "Faktem".

Świecko, 25.02.2024. Protest rolników � blokada dojazdu do terminalu odpraw celnych na polsko-niemieckiej granicy w Świecku, 25 bm. Powodem protestów rolników w całej Polsce jest m.in. niedawna decyzja Komisji Europejskiej o przedłużeniu bezcłowego handlu z Ukrainą do 2025 roku, a także sprzeciw wobec prowadzonej przez Unię Europejską polityce Zielonego Ładu. (ad) PAP/Lech MuszyńskiProtestujący rolnicy apelują do rządu
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Lech Muszyński

Protesty rolników trwają nie tylko w Polsce, ale również w całej Europie. Dotyczą przede wszystkim niekontrolowanego napływu produktów rolno-spożywczych z Ukrainy oraz zasad wprowadzanego Zielonego Ładu.

- Tu na granicy spadła opłacalność polskiego rolnictwa i egzystencji polskiego rolnika. Ukraina zabrała nam nasze rynki zbytu - powiedział w rozmowie z "Faktem" Roman Kondrów, przewodniczący podkarpackiej "Oszukanej Wsi".

Kondrów podkreślił, że polscy rolnicy tracą obecnie rynki zbytu i jednocześnie wskazał, jak duże straty odnotowują w ostatnim czasie. - Zboże, które dzisiaj idzie przykładowo z Ukrainy do Hiszpanii, to powinniśmy my to zboże tam sprzedawać, nie Ukraina - powiedział.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Stolica znowu sparaliżowana przez rolników? "W Warszawie pojawią się traktory"

Przewodniczący "Oszukanej Wsi" przybliżył straty w polskim rolnictwie posiłkując się przykładami. - Nakład na jeden hektar w kukurydzy jest 5,5 tys. zł, a średnia wydajność 10 ton. Sprzedaliśmy to w granicach 3 tys., czyli 2,5 tys. dołożyliśmy - wyliczał.

Roman Kondrów zaznaczył, że rolnicy protestują przeciwko korupcji na Ukrainie, a nie "zwykłym" ludziom. Powiedział, że istotne jest zrozumienie ze strony naszego wschodniego sąsiada.

Nie jesteśmy przeciwko zwykłym Ukraińcom. Jesteśmy przeciwko korupcji na Ukrainie. Kraj, który powinien miodem płynący, ale na dzień dzisiejszy nie ma tych pieniążków, bo oligarchowie to wszystko rozkradli, wywozili. Jesteśmy zbulwersowani, że tyle pieniążków poszło. Nasz kraj pomógł w granicach 56 mld. Była to pomoc militarna w postaci czołgów, amunicji, co się dało. Nie oczekujemy poklasku, ale oczekujemy, żeby nas zrozumiano, że mamy teraz trudną sytuację i naród ukraiński powinien z narodem polskim współpracować - przekazał.

- Ubolewamy nad tym, pomagamy, ile możemy pomóc, na tyle im pomagamy. Ale jeśli będziemy bankrutami, to niestety nie pomożemy ani militarnie, ani duchowo, ani fizycznie - dodał.

Kondrów zaapelował do premiera Tuska o spotkanie z rolnikami oraz wskazał, jak trudna jest obecnie sytuacja. Wyraźnie podkreślił, że nie ma szans na ustanie protestów. Wyraził również ubolewanie nad brakiem wsparcia ze strony rządu.

- Chcemy się spotkać z naszym panem premierem, przedstawić postulaty jak najszybciej. Nawet w tym tygodniu jesteśmy skłonni pójść na porozumienie, siąść przy stole, porozmawiać. Jeśli rząd nie poprawi naszej sytuacji odnośnie płodów rolnych, to będziemy bankrutami. Rząd powinien nas reprezentować, wspierać, a nie tylko opowiadać bajki, że oni nic nie mogą, czekają na Unię - zaznaczył.

Te protesty miały być tutaj przez stronę rządową i policję spacyfikowane. My nie pójdziemy stąd. Powiedziałem: "Dojdzie do rozlewu krwi". My, rolnicy, nie poddamy się - dodał Roman Kondrów w rozmowie z "Faktem".
Wybrane dla Ciebie
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu