Przejechali 1200 km, by uratować potrąconego wilka. Myśliwy chciał go dobić

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com/marcin.kostrzynski

/ 6Walka o życie

Obraz
© Facebook.com/marcin.kostrzynski

Dramatyczna walka o życie potrąconego wilka znalazła, jak się wydaje, szczęśliwy finał. Zwierzę uderzone przez auto znaleziono w sobotnią noc z 3 na 4 lutego na DK 91 na odcinku Toruń - Ciechocinek. Na miejscu pojawił się m.in. myśliwy, który chciał basiora dobić, bo "ledwie żyje". Po przebadaniu okazało się, że ma tylko skręconą łapę. Teraz wilk dochodzi do siebie w Ośrodku Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Napromku. Policja z Aleksandrowa Kujawskiego zgłoszenie o rannym wilku dostała przed północą. Nie wiadomo, kto go uderzył, bo odjechał. Wezwał ich przyrodnik i pasjonat życia wilków, pan Marcin Kostrzyński. Wydarzenia z tamtej nocy opisał na Facebooku.

/ 6Dobić czy ratować

Obraz
© Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział w Głuszynku

Akcja ratowania wilka na tym etapie wcale nie musiała dobrze się zakończyć. Kostrzyński wezwał policję. Jego apel o szybką pomoc na Facebooku odczytały też inspektorki TOZ Głuszynek. - Niestety policja wezwała myśliwych. Myśliwy chciał mnie wylegitymować, następnie podszedł do wilka i go kopnął Stwierdził, że wilka trzeba dobić, bo zwierzę się męczy - pisze przyrodnik. Udało się powstrzymać myśliwego.

/ 6Klatka to za mało

Obraz
© Stowarzyszenie dla Natury "Wilk"

Inspektorki TOZ uzyskały pomoc Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Bydgoszczy. Wysłano na miejsce specjalistę. W międzyczasie wilk ocknął się. - Poczuł się lepiej. Warczał, wył i próbował uciekać. W tym czasie zostały przy nim tylko trzy kobiety z naszej organizacji. Jedna z nich jest technikiem weterynarii i sprawnie poprowadziła akcję obezwładnienia zwierzęcia. Klatka kennelowa okazała się jednak zbyt słabym zabezpieczeniem. Wkrótce na miejsce dotarł wezwany lekarz i poddał mu środki nasenne - opowiadają na Facebooku panie z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Oddział w Głuszynku.

/ 6Na pomoc rannemu

Obraz
© Stowarzyszenie dla Natury "Wilk"

W środku nocy z Ciechocinka przyjechali pracownicy schroniska dla psów, gotowi pomóc w transporcie. Dotarł też na miejsce zespół Stowarzyszenia dla Natury "Wilk" z lekarzem zajmującym się wilkami na co dzień. Mieli do pokonania setki kilometrów. Śpiące zwierzę przeniesiono z klatki do specjalnej skrzyni transportowej. Weterynarz oceniła, że mają do czynienia z ok. 4-letnim samcem. "Ze względu na sąsiedztwo Torunia" otrzymał imię Mikołaj, w skrócie Miko. Ostatecznie trafił do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Nadleśnictwa Olsztynek w Napromku, czytamy na profilu stowarzyszenia "Wilk".

/ 6W Napromku

Obraz
© Stowarzyszenie dla Natury "Wilk"

Kilkanaście osób z różnych stron Polski wspólnie ratowało jednego wilka. Bezinteresowne poświęcenie będzie miało chyba szczęśliwe zakończenie. - Za nami 36 godzina bez snu i 1200 km podróży. Wracamy do domów - informuje stowarzyszenie "Wilk". Teraz opiekę nad Miko przejęli specjaliści z Napromka. Miko dostał obrożę GPS/GSM. Będzie monitorowała jego losy po wypuszczeniu. Przed wybudzeniem wilk dostał antybiotyk i pobrano mu krew do analizy.

/ 6Powrót do lasu?

Obraz
© Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział w Głuszynku

Rekonwalescent dochodzi do siebie. To, jak będą goiły się jego rany pokaże, czy będzie mógł wrócić do lasu. We wpisie z 5 lutego stowarzyszenie "Wilk" informuje, że basior "powoli zaczyna chodzić, ale ciągle sporo odpoczywa".

Wybrane dla Ciebie
"Nic po sobie nie zostawię". Ostatni wywiad Lubaszenki
"Nic po sobie nie zostawię". Ostatni wywiad Lubaszenki
Rasistowski wpis Trumpa. Zaskakujące sceny na antenie
Rasistowski wpis Trumpa. Zaskakujące sceny na antenie
Nawet 20 stopni na minusie. Podano datę
Nawet 20 stopni na minusie. Podano datę
Zaginęła 15-letnia Weronika. Finał poszukiwań
Zaginęła 15-letnia Weronika. Finał poszukiwań
Nagranie oburzyło internautów. Zawodowy kierowca nagle to zrobił
Nagranie oburzyło internautów. Zawodowy kierowca nagle to zrobił
Pijany kierowca wjechał w matkę z córką na chodniku. 7‑latka walczy o życie
Pijany kierowca wjechał w matkę z córką na chodniku. 7‑latka walczy o życie
Tak zaczęła się studniówka. Przejmująca minuta ciszy
Tak zaczęła się studniówka. Przejmująca minuta ciszy
Dramatyczne odkrycie. Ciało mężczyzny w przepuście wodnym
Dramatyczne odkrycie. Ciało mężczyzny w przepuście wodnym
To nie sceny z "Ojca Mateusza". Ksiądz w akcji na plebanii. Poszło o 5 tys. zł
To nie sceny z "Ojca Mateusza". Ksiądz w akcji na plebanii. Poszło o 5 tys. zł
Kazał zrobić pizzę z legwanów i wywołał burzę w sieci. "Znęcanie się"
Kazał zrobić pizzę z legwanów i wywołał burzę w sieci. "Znęcanie się"
Polscy łyżwiarze figurowi hejtowani. Ciotka Michała Woźniaka zabrała głos
Polscy łyżwiarze figurowi hejtowani. Ciotka Michała Woźniaka zabrała głos
Nowatorska turbina Politechniki Łódzkiej. Przełom dla zielonej energii w blokach
Nowatorska turbina Politechniki Łódzkiej. Przełom dla zielonej energii w blokach