Putin podjął decyzję. To nie spodoba się Ukrainie

Rosja zaostrza swoje stanowisko wobec Ukrainy. Jak informuje Bloomberg, Kreml nie zamierza już rozważać oddania części okupowanych terytoriów w ramach ewentualnego porozumienia o zakończeniu wojny. Zajęte obszary mają być postrzegane przez Moskwę m.in. jako "strefy buforowe".

Russian President Vladimir Putin Receives 'Time Of Heroes' Veterans From Invasion Of Ukraine
MOSCOW, RUSSIA - MAY 22 Russian President Vladimir Putin speaks during his meeting with veterans of the military invasion of Ukraine, on May 22, 2026, in Moscow, Russia. Putin received veterans from the military invasion of Ukraine, who have participated in the "Time of Heroes," a special civil service training program. Photo by Contributor/Getty Images)
ContributorPutin podjął decyzję. To nie spodoba się Ukrainie
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Władimir Putin odszedł od scenariusza, w którym Rosja oddaje część okupowanych terenów Ukrainie.
  • Kreml ma dążyć do pełnej kontroli nad obwodem donieckim i rozważać pozostawienie części obwodów sumskiego i charkowskiego jako stref buforowych.
  • Jedno ze źródeł powiązanych z rosyjskim MON ocenia, że termin przejęcia całego Donbasu do końca roku jest dla wielu wojskowych nierealny.

Rosja zaostrza stanowisko w sprawie możliwego zakończenia wojny w Ukrainie. Jak informuje Bloomberg, w otoczeniu Władimira Putina rośnie przekonanie, że wcześniejsze nieformalne ustalenia z USA przestały obowiązywać. To ma wpływać na nowe podejście Kremla do ewentualnych rozmów pokojowych.

Władimir Putin nie zamierza już oddawać Ukrainie części okupowanych terenów w ramach porozumienia kończącego wojnę. Z informacji źródeł serwisu wynika, że Kreml chce utrzymać zajęte obszary jako strefy buforowe. Putin ma też nadal dążyć do przejęcia pełnej kontroli nad obwodem donieckim, a jednocześnie zachować tereny zajęte w obwodach sumskim i charkowskim.

Jak podaje Bloomberg, zmiana stanowiska ma wynikać z oceny sytuacji przez Władimira Putina. Według rozmówców serwisu rosyjski przywódca uznał, że coraz ostrzejsze wypowiedzi ze strony USA oznaczają koniec nieformalnych ustaleń po szczycie na Alasce z prezydentem Donaldem Trumpem. W efekcie Kreml miał zrezygnować z rozważania jakichkolwiek ustępstw terytorialnych.


WIDEO
Jechał na "czołówkę" z policją. Pirat drogowy się doigrał


W otoczeniu Kremla nadal panuje przekonanie, że po ubiegłorocznym spotkaniu na Alasce istniały nieformalne ustalenia z USA, choć Waszyngton temu zaprzecza - podkreślają dziennikarze.

Rozmówcy agencji twierdzą, że w ramach porozumienia Ukraina miała zostać zmuszona do oddania części obwodu donieckiego, a w zamian Rosja miała wycofać się z okupowanych terenów na północy obwodu sumskiego i północno-wschodniej części obwodu charkowskiego.

Rosja chce wrócić do rozmów dopiero po przejęciu całego obwodu donieckiego. Jeden z rozmówców przekazał, że rosyjskie ministerstwo obrony zapewniło Władimira Putina, iż uda się to osiągnąć do końca roku. Inne źródło zaznacza jednak, że wielu wojskowych uważa taki termin za mało realny i ocenia, że pełne zajęcie regionu może nastąpić dopiero w 2027 r.

Tajne rozmowy w Baku

Pojawiają się również informacje o możliwych zakulisowych rozmowach. Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew powiedział, że delegacje NiemiecRosji miały odbyć tajne spotkanie dotyczące Ukrainy na terytorium jego kraju. Jak stwierdził, odbyło się ono bez wiedzy władz w Baku. Dodał, że nie zna szczegółów rozmów, ale dane dotyczące lotów mają potwierdzać, że takie spotkanie rzeczywiście miało miejsce.

Z kolei magazyn "Foreign Affairs" ocenił, że Władimir Putin może wykorzystywać negocjacje jako sposób na osłabienie Ukrainy, a nie realną próbę zakończenia wojny. Według autorów publikacji rosyjski przywódca zgodziłby się na zawieszenie broni tylko wtedy, gdyby pomogło mu to osiągnąć cele militarne i poprawić sytuację Rosji na froncie.

Wybrane dla Ciebie