Najważniejsze informacje
- Władimir Putin odszedł od scenariusza, w którym Rosja oddaje część okupowanych terenów Ukrainie.
- Kreml ma dążyć do pełnej kontroli nad obwodem donieckim i rozważać pozostawienie części obwodów sumskiego i charkowskiego jako stref buforowych.
- Jedno ze źródeł powiązanych z rosyjskim MON ocenia, że termin przejęcia całego Donbasu do końca roku jest dla wielu wojskowych nierealny.
Rosja zaostrza stanowisko w sprawie możliwego zakończenia wojny w Ukrainie. Jak informuje Bloomberg, w otoczeniu Władimira Putina rośnie przekonanie, że wcześniejsze nieformalne ustalenia z USA przestały obowiązywać. To ma wpływać na nowe podejście Kremla do ewentualnych rozmów pokojowych.
Władimir Putin nie zamierza już oddawać Ukrainie części okupowanych terenów w ramach porozumienia kończącego wojnę. Z informacji źródeł serwisu wynika, że Kreml chce utrzymać zajęte obszary jako strefy buforowe. Putin ma też nadal dążyć do przejęcia pełnej kontroli nad obwodem donieckim, a jednocześnie zachować tereny zajęte w obwodach sumskim i charkowskim.
Jak podaje Bloomberg, zmiana stanowiska ma wynikać z oceny sytuacji przez Władimira Putina. Według rozmówców serwisu rosyjski przywódca uznał, że coraz ostrzejsze wypowiedzi ze strony USA oznaczają koniec nieformalnych ustaleń po szczycie na Alasce z prezydentem Donaldem Trumpem. W efekcie Kreml miał zrezygnować z rozważania jakichkolwiek ustępstw terytorialnych.
WIDEOJechał na "czołówkę" z policją. Pirat drogowy się doigrał
W otoczeniu Kremla nadal panuje przekonanie, że po ubiegłorocznym spotkaniu na Alasce istniały nieformalne ustalenia z USA, choć Waszyngton temu zaprzecza - podkreślają dziennikarze.
Rozmówcy agencji twierdzą, że w ramach porozumienia Ukraina miała zostać zmuszona do oddania części obwodu donieckiego, a w zamian Rosja miała wycofać się z okupowanych terenów na północy obwodu sumskiego i północno-wschodniej części obwodu charkowskiego.
Rosja chce wrócić do rozmów dopiero po przejęciu całego obwodu donieckiego. Jeden z rozmówców przekazał, że rosyjskie ministerstwo obrony zapewniło Władimira Putina, iż uda się to osiągnąć do końca roku. Inne źródło zaznacza jednak, że wielu wojskowych uważa taki termin za mało realny i ocenia, że pełne zajęcie regionu może nastąpić dopiero w 2027 r.
Tajne rozmowy w Baku
Pojawiają się również informacje o możliwych zakulisowych rozmowach. Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew powiedział, że delegacje Niemiec i Rosji miały odbyć tajne spotkanie dotyczące Ukrainy na terytorium jego kraju. Jak stwierdził, odbyło się ono bez wiedzy władz w Baku. Dodał, że nie zna szczegółów rozmów, ale dane dotyczące lotów mają potwierdzać, że takie spotkanie rzeczywiście miało miejsce.
Z kolei magazyn "Foreign Affairs" ocenił, że Władimir Putin może wykorzystywać negocjacje jako sposób na osłabienie Ukrainy, a nie realną próbę zakończenia wojny. Według autorów publikacji rosyjski przywódca zgodziłby się na zawieszenie broni tylko wtedy, gdyby pomogło mu to osiągnąć cele militarne i poprawić sytuację Rosji na froncie.