Rodzic zawodnika szarpał 7-latka podczas meczu. "Przestroga dla wszystkich"

Szokujące zdarzenie w Oleśnicy. Umięśniony mężczyzna szarpał 7-letniego chłopca, który wcześniej sprzeczał się z jego synem. Rodzice rzucili się z trybun w obronie chłopca, doszło do rękoczynów. Nagranie z tego zajścia opublikował portal MojaOleśnica.pl. Policja sprawą się nie zajmuje, ale jak udało nam się ustalić, mężczyznę dotknęły konsekwencje.

Oleśnica: Mężczyzna szarpał 7-letnie dzieckoOleśnica: Mężczyzna szarpał 7-letnie dziecko
Źródło zdjęć: © Getty Images, Youtube | Krzysztof12, MojaOlesnica.pl
Rafał Strzelec

Do zdarzenia doszło 10 lutego w hali sportowej OKR Atol na terenie Oleśnicy. W weekend (10-11 lutego) odbywał się tam turniej z cyklu APO CUP 2024, w którym rywalizowały dzieci z roczników 2015, 2016 i młodsi. W wydarzeniu uczestniczyli młodzi zawodnicy z siedmiu klubów.

W sobotę (10 lutego) doszło do skandalicznego zdarzenia. Podczas meczu między dwoma młodymi zawodnikami wywiązała się sprzeczka. Rodzic jednego z nich postanowił interweniować.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pracownik ochrony zwrócił im uwagę. Ruszyli na niego z pięściami

Muskularny mężczyzna przerwał mecz i zaczął szarpać 7-letniego chłopca. Po chwili rodzice, oglądający mecz z trybun, rzucili się by go powstrzymać. Wywiązała się awantura.

Portal MojaOlesnica.pl opublikował nagranie z tego zajścia, które krąży w sieci. Widać, jak krótko po zatrzymaniu akcji chłopcy popychają się między sobą. W takich sytuacjach powinni interweniować sędziowie. Tym razem jednak jeden z rodziców postanowił wziąć sprawy we własne ręce. Poniżej możecie zobaczyć nagranie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

10.02.2024 Oleśnica - dorosły szarpał siedmiolatka w trakcie meczu dzieci!

Oleśnica: Szarpał 7-letnie dziecko. "Policja nie prowadzi czynności"

W hali krótko po zdarzeniu pojawiła się policja. - Potwierdzam, że dyżurny otrzymał zgłoszenie w sprawie poszarpania 7-letniego dziecka i sprzeczki słownej w jednej z hal na terenie Oleśnicy - mówi nam st. asp. Bernadeta Pytel, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy.

Jak powiedziała nam matka 7-latka, między dwoma chłopcami doszło do sprzeczki. Ojciec jednego z nich złapał za rękę i poszarpał jej syna. Dziecku nic się nie stało. Matka chłopca została poinformowana, że w razie pojawienia się jakichkolwiek dolegliwości może udać się na obdukcję. Do tej pory jednak nie złożono zawiadomienia w tej sprawie, dlatego policja nie prowadzi żadnych czynności - dodała w rozmowie z o2.pl rzeczniczka policji.

Policjanci, którzy byli na miejscu, rozmawiali z mężczyzną. - Opuścił on teren hali co sprawiło, że nie doszło do zaognienia sytuacji - dodała st. asp. Pytel. Pozostałym uczestnikom sprzeczki również nic się nie stało. Nikt nie został ukarany, a policja nie otrzymała od nikogo zawiadomienia dotyczącego wydarzeń w oleśnickiej hali.

Mężczyzna "wykluczony z życia klubu"

Organizatorem wydarzenia była Akademia Piłkarska Oleśnica. Prezes APO Mariusz Kartocha wyraził w rozmowie z nami oburzenie wydarzeniami z hali ATOL. - Jako organizatorzy turnieju stanowczo potępiamy zachowanie tego mężczyzny. Był to rodzic zawodnika z drużyny przyjezdnej. Jesteśmy w stałym kontakcie zarówno z psychologiem, jak i rodzicami naszych graczy. Na ten moment nie doszło do żadnej eskalacji tego problemu - powiedział w rozmowie z o2.pl.

Chłopiec, który został zaatakowany, jest wychowankiem naszego klubu. W tej chwili nie mamy sygnałów ze strony rodziców, by działo się z nim coś złego - przyznaje Mariusz Kartocha. - Z oficjalnego oświadczenia klubu przyjezdnego jakie otrzymaliśmy wynika, że mężczyzna odpowiedzialny za ten czyn został wykluczony z życia klubu. Przekazano nam też przeprosiny - dodał prezes APO.

Szef oleśnickiej akademii postanowił również za naszym pośrednictwem zaapelować do środowiska sportowego oraz osób z jego otoczenia.

Sytuacja ta powinna być przestrogą dla wszystkich klubów, trenerów a przede wszystkim rodziców, bo wielu z nich nie dostrzega różnicy między wsparciem swojego dziecka, a wchodzeniem w rolę trenera i sędziego. Rodzic powinien być biernym obserwatorem meczu dzieci i ograniczać się jedynie do nagradzania oklaskami udanych zagrań. Dziecko słyszące z boku brawa jest zachęcone do dalszej gry i pracy treningowej. Wszelka gestykulacja, okrzyki, krytyka, podpowiadanie niech będą zarezerwowane dla piłki seniorskiej, bo dzieciom to nie tyle nie pomaga co wręcz przeszkadza dostarczając zupełnie niepotrzebnych bodźców - przekazał nam prezes akademii.

Próbowaliśmy skontaktować się z przedstawicielami klubu Start Namysłów. To właśnie z niego wywodzi się zawodnik, którego ojciec szarpał 7-latka. Chcieliśmy poprosić o komentarz dotyczący zachowania mężczyzny i decyzji klubu wobec niego. Niestety, telefon był "niedostępny".

W środę (14 lutego) w godzinach popołudniowych na portalu Moja Oleśnica opublikowano oświadczenie Akademii Czerwono Czarni NKS "Start" Namysłów.

Wyrażamy ubolewanie nad zaistniałym zdarzeniem i z pełną stanowczością potępiamy każdy rodzaj agresji zarówno słownej jak i fizycznej. Zarząd Akademii po spotkaniu w dniu dzisiejszym ze wszystkimi rodzicami i całkowitą nieakceptacją takich zachowań oraz rozmową z rodzicem, podjął decyzję o jego bezwzględnym odsunięciu od grupy treningowej rocznika 2016 oznaczającym zakaz pobytu i kontaktowania się ojca w miejscach treningu i rozgrywania turniejów, z warunkową zgodą na udział syna w zajęciach sportowych pod opieką mamy, na co wyraziła zgodę - napisano w oświadczeniu cytowanym przez lokalny serwis.

Przedstawiciele akademii przeprosili pokrzywdzonego chłopca i rodziców za zaistniałą sytuację.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 12.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 12.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Manuskrypt z dziełami św. Augustyna wraca do Polski. Skradziono go w latach 80.
Manuskrypt z dziełami św. Augustyna wraca do Polski. Skradziono go w latach 80.
Taki widok na cmentarzu w Zakopanem. Kobieta chwyciła za telefon
Taki widok na cmentarzu w Zakopanem. Kobieta chwyciła za telefon
Podano liczbę. Tylu Ukraińców opuszcza Niemcy
Podano liczbę. Tylu Ukraińców opuszcza Niemcy
Straż leśna mówi, co robią ludzie zimą w lasach. Zdradzają ich ślady
Straż leśna mówi, co robią ludzie zimą w lasach. Zdradzają ich ślady
Nigeria. Uzbrojeni napastnicy porwali 20 chrześcijan. Dziecko wśród zakładników
Nigeria. Uzbrojeni napastnicy porwali 20 chrześcijan. Dziecko wśród zakładników
Kontrowersyjny wyrok ws. koleżanki Łukasza Żaka. Sara S. uniknie kary
Kontrowersyjny wyrok ws. koleżanki Łukasza Żaka. Sara S. uniknie kary
7 mln zł za sprzedaż działek i własność 13 budynków. Ujawniono majątek parafii
7 mln zł za sprzedaż działek i własność 13 budynków. Ujawniono majątek parafii
Ponad 2 mln euro. Podkarpacka KAS udaremniła nielegalny przewóz gotówki
Ponad 2 mln euro. Podkarpacka KAS udaremniła nielegalny przewóz gotówki
Koszmarny wypadek. Na drzewie został tylko ślad
Koszmarny wypadek. Na drzewie został tylko ślad
Znieważył Dudę, Tuska i Hołownię. Zapadł wyrok ws. byłego księdza
Znieważył Dudę, Tuska i Hołownię. Zapadł wyrok ws. byłego księdza
Ks. Kobyliński o raporcie z diecezji sosnowieckiej. "Nie wskazuje przyczyn pedofilii"
Ks. Kobyliński o raporcie z diecezji sosnowieckiej. "Nie wskazuje przyczyn pedofilii"