Tutaj zginął Litewka. Trasa od lat budzi obawy. "Droga przez mękę"
Łukasz Litewka zginął w wypadku na ulicy Kazimierzowskiej, na odcinku między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem. To właśnie ta droga od dawna była wskazywana przez mieszkańców jako wymagająca pilnego remontu. "Jest bardzo niebezpieczna, od dawna nadająca się do generalnego remontu" – napisał twórca strony Rowerowa Przygoda Sosnowiec na Facebooku.
Zaledwie dzień przed tragedią o fatalnym stanie nawierzchni informowało także TVP Katowice. Jazda tym odcinkiem nazwana została prawdziwą "drogą przez mękę".
Przy ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej kierowcy tracą cierpliwość i kołpaki. Ubytki w nawierzchni są spore; w dziurach giną setki złotych regularnie zostawianych u mechanika. Władze miasta zapowiadają przetarg na naprawę uszkodzonego odcinka. Szeroka i gładka droga będzie kosztować 5 milionów złotych – podano w materiale.
Tragiczny wypadek, który wstrząsnął Polską
Do zdarzenia doszło 23 kwietnia 2026 roku ok. godz. 13:00. Poseł Nowej Lewicy został potrącony przez samochód podczas jazdy na rowerze. Mimo natychmiastowej reanimacji życia 36-letniego polityka nie udało się uratować. Na razie nie pojawiła się oficjalna informacja, czy Litewka miał założony na głowie kask ochronny. Kierowca mógł zasłabnąć za kierownicą. Po godzinie 18:00 prokuratura przekazała Interii, że 57-latek został zatrzymany.
Społecznik i obrońca zwierząt
Łukasz Litewka był znany ze swojego zaangażowania społecznego. Organizował zbiórki dla potrzebujących, aktywnie działał na rzecz osób w trudnej sytuacji oraz walczył o prawa zwierząt. W kampaniach wyborczych wyróżniał się nietypowym podejściem – promował adopcję psów ze schronisk, umieszczając ich wizerunki na plakatach.
Poruszające pożegnania
Po jego śmierci w sieci pojawiły się liczne kondolencje i pożegnania. "Łukasz był człowiekiem o wielkim sercu, który łączył ludzi" – napisał premier Donald Tusk. Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński podkreślił jego odwagę w poruszaniu trudnych tematów i działalność społeczną. Z kolei osoby współpracujące z nim przy działaniach na rzecz zwierząt zaznaczały, że "Jego misja nie umrze nigdy".
Polityk z poparciem mieszkańców
Litewka należał do czołowych polityków Lewicy. W 2023 roku zdobył mandat posła, uzyskując ponad 40 tysięcy głosów w Sosnowcu. Był postrzegany jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych i autentycznych przedstawicieli swojego środowiska, a w przyszłości wskazywano go nawet jako potencjalnego kandydata w wyborach prezydenckich.