Najważniejsze informacje
- W Polsce za inwazyjne uznaje się dwa gatunki nawłoci: późną i kanadyjską.
- Skuteczne ograniczanie nawłoci wymaga powtarzania działań, najlepiej przed kwitnieniem i dwa razy do roku.
- W Warszawie wolontariusze usuwają nawłoć m.in. na Siekierkach, w rejonie Mostu Grota-Roweckiego i na Polu Mokotowskim.
Według PAP w tegorocznych działaniach wolontariusze usuwali nawłoć w dwóch punktach Warszawy: przy Moście Grota-Roweckiego oraz na Spółdzielczej Farmie "Most" na Siekierkach. Z kolei w Dzikim Zakątku w Parku Pole Mokotowskie do pracy włączyli się wolontariusze Zarządu Zieleni, których wsparli pracownicy Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Anna Albin wyjaśniła, że nawłoć późna i nawłoć kanadyjska trafiły do Europy już w XVII wieku z Ameryki Północnej, a pierwsze doniesienia o ich obecności w Polsce pochodzą odpowiednio z 1853 i 1872 r., gdy uprawiano je jako rośliny ozdobne. Z czasem warunki stały się dla nich bardzo korzystne, a rośliny zaczęły zajmować duże obszary, wypierając inne gatunki.
WIDEOCo zrobić z pelargoniami jesienią? Tak przygotujesz je do zimy
Edukatorka zwróciła też uwagę na wpływ gęstych łanów nawłoci na zapylacze. Roślina tworzy szczelne, jednolite zarośla, co ma negatywne skutki dla różnorodności owadów występujących w takim środowisku.
Dlaczego nawłoć tak szybko zarasta łąki i nieużytki
W rozmowie z PAP Albin wskazała na cechy, które ułatwiają nawłoci ekspansję. – Na jednym pędzie nawłoci może być nawet kilka tysięcy małych nasion rozsiewanych przez wiatr. Gdy nasionko upadnie i się przyjmie, to później tak naprawdę w danym miejscu roślina rozprzestrzenia się głównie wegetatywnie, przez podzielną sieć kłączy. Wydziela też do gleby związki allelopatyczne, które utrudniają wzrost innych gatunków roślin – powiedziała.
Dodała, że w Polsce nawłoć ma przewagę także dlatego, że nie spotyka wielu naturalnych wrogów. – U nas nawłoć nie ma praktycznie naturalnych wrogów – dodała Albin, nawiązując do tego, że w Ameryce Północnej roślina przez długi czas współistniała z patogenami i owadami, które ograniczały jej rozwój.
Jak usuwać nawłoć: koszenie, wyrywanie, przekopywanie
Ekspertka podkreśliła, że walka z nawłocią wymaga powtarzania działań, a jednorazowa akcja nie rozwiąże problemu. – Walka z nawłocią jest skomplikowana, ale nie jest niemożliwa. Głównie chodzi o systematyczną pracę – powiedziała w rozmowie z PAP.
Z jej relacji wynika, że stosuje się m.in. koszenie, ale ważne jest, by robić to przed kwitnieniem i wracać w to samo miejsce. Najlepsze efekty ma dawać wyrywanie roślin z możliwie dużą ilością części podziemnych, a jeszcze dokładniejsze ma być przekopywanie i ręczne usuwanie kłączy, choć to już praca bardziej czasochłonna.
Nie każda nawłoć jest problemem. Jest też nawłoć pospolita
Albin zaznaczyła, że nie każdy gatunek nawłoci wymaga usuwania. Rodzima nawłoć pospolita jest cenionym ziołem i nie tworzy wielkich, jednolitych areałów. W materiale PAP opisano, że roślina ta wykazuje m.in. działanie moczopędne, antybakteryjne, przeciwzapalne i ściągające, dlatego bywa wykorzystywana w preparatach ziołowych.
W tekście przypomniano także, że nawłoć bywa nazywana w Polsce "polską mimozą" (głównie w odniesieniu do nawłoci pospolitej), kojarzona z początkiem jesieni m.in. dzięki wierszowi Juliana Tuwima zaczynającemu się od słów "Mimozami jesień się zaczyna...".