Ruszają kontrole. Za niewpuszczenie strażników grozi kara więzienia

Edyta Tomaszewska
.Ruszają kontrole. Za niewpuszczenie strażników grozi kara
Źródło zdjęć: © Straż Miejska Mysłowice

Wraz z nadejściem chłodniejszych dni i startem sezonu grzewczego samorządy wytaczają ciężkie działa w walce ze smogiem. W Mysłowicach strażnicy miejscy rozpoczęli wzmożone kontrole domowych kotłowni, w których pomoże im specjalistyczny dron badający skład dymu. Podobne kontrole i patrole odbywają się obecnie w całej Polsce.

Celem wzmożonych działań jest poprawa jakości powietrza oraz bezwzględne eliminowanie przypadków spalania śmieci i niedozwolonych materiałów. Straż Miejska w Mysłowicach zapowiedziała, że działania będą prowadzone przez cały sezon grzewczy, a do namierzania "kopciuchów" posłuży nowoczesna technologia.

Dron przeanalizuje dym prosto z komina

Wzorem innych polskich miast, mysłowiccy strażnicy miejscy wysyłają w powietrze bezzałogowy statek powietrzny. Specjalistyczny dron wyposażony w sensory i aparaturę pomiarową jest w stanie w czasie rzeczywistym zbadać skład dymu wydobywającego się z komina.

Urządzenie natychmiast wykrywa obecność szkodliwych substancji chemicznych wskazujących na termiczne przekształcanie odpadów. Dzięki temu patrol naziemny dokładnie wie, pod który adres skierować swoje kroki, co eliminuje konieczność typowania posesji "na ślepo".


WIDEO
Ważna deklaracja z Pekinu. Chiny zwracają się do USA

Czego kategorycznie nie wolno wrzucać do pieca?

Służby przypominają, że domowy kocioł nie jest spalarnią śmieci. W piecach zabronione jest palenie m.in.:

  • plastiku, folii i wszelkich odpadów komunalnych,
  • mebli, płyt meblowych oraz lakierowanego drewna,
  • odzieży, obuwia, gumy i innych tworzyw sztucznych.

Strażnicy apelują jednocześnie o stosowanie wyłącznie suchego, certyfikowanego opału oraz regularne czyszczenie i przeglądy przewodów kominowych. Tam, gdzie pozwala na to konstrukcja urządzenia, zaleca się stosowanie metody rozpalania od góry, która znacząco ogranicza emisję dymu i pyłów.

Kontrola nie jest dobrowolna. Nawet do 3 lat pozbawienia wolności

Mundurowi kładą duży nacisk na kwestie prawne, z którymi właściciele nieruchomości często próbują dyskutować. Kontrola paleniska nie jest kwestią dobrej woli mieszkańca.

Zgodnie z art. 379 ustawy – Prawo ochrony środowiska, upoważnieni funkcjonariusze mają pełne prawo wejść na teren nieruchomości i przeprowadzić czynności kontrolne (w tym pobrać próbki popiołu z paleniska), a osoby kontrolowane mają ustawowy obowiązek im to umożliwić.

Próba zatrzaśnięcia drzwi przed strażnikami może mieć fatalne skutki. Utrudnianie lub udaremnianie przeprowadzenia kontroli środowiskowej wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 225 par. 1 Kodeksu karnego, za które grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

– Czyste powietrze to wspólna sprawa. Apelujemy o odpowiedzialne korzystanie z urządzeń grzewczych. Nie trujmy siebie, swoich rodzin i sąsiadów – podsumowują strażnicy.
Wybrane dla Ciebie