Rzucił etat i udziela korepetycji. Zarabia nawet 17 tys. zł "na rękę"

Korepetycje coraz częściej przestają być dodatkiem do pensji i stają się pracą na pełen etat. Część korepetytorów mówi o zarobkach rzędu kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie. - Nauczyciel i dobre zarobki to już nie oksymoron - mówią rozmówcy "Gazety Wyborczej".

.Rzucił etat i udziela korporacji. Zarabia nawet 17 tys. zł "na rękę"
Źródło zdjęć: © Pexels
Edyta Tomaszewska

Najważniejsze informacje

  • Paweł po kilku miesiącach w korporacji przeszedł na korepetycje na pełen etat i deklaruje, że zarabia nawet 15-17 tys. zł na rękę miesięcznie.
  • Cezary, student piątego roku medycyny w Poznaniu, wylicza, że przy stawce 100 zł za 60 minut i 25 godzinach tygodniowo może osiągnąć ok. 10 tys. zł miesięcznie brutto.
  • Korepetytorzy podkreślają elastyczność (online i stacjonarnie), ale też ryzyka - nieregularność w wakacje i roszczeniowość części rodziców.

Paweł zaczął od ogłoszenia na studiach finansowych, a po podjęciu pracy w korporacji uznał, że więcej i szybciej zbuduje w korepetycjach. W 2022 r. przeszedł na pełny etat, założył firmę, a gdy zleceń przybywało, zatrudnił dwie osoby do pomocy. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zaznacza też, że w ostatnich latach pracował nawet 50 godzin tygodniowo.

Zainteresowanie pracą korepetytora rośnie

O rosnącej popularności świadczą dane z wyszukiwarek, na które zwraca uwagę serwis e-korepetycje.net. "Z analiz danych wyszukiwarek wynika, że liczba zapytań o frazę "praca korepetytor" jest niemal dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej" - zauważa Weronika Skwarzec, rzeczniczka prasowa serwisu. Dodaje też, że start bywa prostszy, bo w wielu przypadkach nie trzeba od razu zakładać firmy i można skorzystać z platform.


WIDEO
Protest nauczycieli w Warszawie. Gorzkie słowa o obietnicach Nowackiej


Cezary pokazuje, jak taki model wygląda w praktyce studenckiej. Od czterech lat uczy chemii, pomaga uczniom w przygotowaniach od bieżących sprawdzianów po maturę, a tygodniowo przeznacza na zajęcia od 15 do 25 godzin - zależnie od okresu w roku szkolnym. "Jest to moje główne źródło utrzymania" - mówi w rozmowie z "GW". Podaje też konkretne stawki: w zeszłym roku brał 90 zł za 60 minut, a nowi uczniowie w tym roku płacą 100 zł.

Ile można zarobić na korepetycjach?

W przypadku Pawła stawki zależą od poziomu: 100 zł brutto dla szkoły podstawowej, 150 zł brutto dla maturzystów i 170 zł brutto dla poziomu akademickiego. Sam przyznaje, że długo bał się podnosić ceny i dziś ocenia to jako błąd.

- To był mój największy błąd. Pewnie wynikał z braku pewności siebie, obawy o to, że uczniowie odejdą lub nie przyjdą nowi. Dzisiaj wiem, że tak się nie dzieje - podkreśla, wskazując, że w tym roku szkolnym podniósł stawkę o 30 zł za godzinę.

Pełny etat w korepetycjach wybrała też Anna, która od ośmiu lat prowadzi jednoosobową działalność i uczy dzieci. Zwraca uwagę na cenę elastyczności: start pracy dopiero po godz. 13.00 i zajęcia do wieczora są trudne do pogodzenia z własną rodziną. Wymienia też przerwę wakacyjną, bo na dwa miesiące zawiesza działalność, kiedy nie ma uczniów.

Zdalne korepetycje i praca z zagranicy

Popularność zdalnej nauki sprawiła, że część nauczycieli pracuje z dowolnego miejsca. We, University - szkoła nastawiona na licealistów oraz uczniów programów IB (Matura Międzynarodowa) i brytyjskich A-Levels - prowadzi zajęcia jeden na jeden online, wyłącznie po angielsku.

- Wszystkie korepetycje odbywają się jeden na jeden, online, tylko w języku angielskim - tłumaczy "GW" Sławomir Gąsiorowski, współzałożyciel szkoły, dodając, że z polską szkołą publiczną łączy ich m.in. przygotowanie do olimpiady z języka angielskiego dla uczniów szkoły podstawowej. Wśród tutorów wymienia m.in. nauczyciela matematyki IB mieszkającego we Włoszech i nauczyciela fizyki IB przebywającego w Kolumbii.

W rozmowach powtarza się jedno - zarobki potrafią być wysokie, ale to praca wymagająca. Paweł podkreśla potrzebę cierpliwości i stawiania granic, bo "rodzice i uczniowie bywają roszczeniowi i bardzo wymagający".

Wybrane dla Ciebie