Zmiana na trasie do Morskiego Oka. TPN skraca trasę wozów

Na drodze do Morskiego Oka zaczyna się pilotaż skróconych przewozów konnych. TPN chce sprawdzić, jak zadziała model łączący zaprzęgi z przyszłym transportem elektrycznym.

Przewozy konne na trasie do Morskiego OkaPrzewozy konne na trasie do Morskiego Oka
Źródło zdjęć: © Getty Images | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Zaprzęgi pojadą tylko początkowym odcinkiem między Palenicą Białczańską a Wodogrzmotami Mickiewicza.
  • Na czas testu przewoźnicy ograniczą obsadę z 30 do 20 wozaków.
  • Nowe busy elektryczne mają dotrzeć do Zakopanego w ciągu 10 miesięcy od podpisania umowy.

Według PAP turyści skorzystają teraz z przejazdu na ok. trzykilometrowym, bardziej płaskim fragmencie trasy. Po dotarciu do Wodogrzmotów Mickiewicza dalszą część drogi trzeba pokonać pieszo, bo do Włosienicy przed Morskim Okiem prowadzi jeszcze ok. pięć kilometrów szlaku.

Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski wyjaśnił, że zmiana wynika z listu intencyjnego podpisanego w lutym 2025 r. Park traktuje pilotaż jako przygotowanie do docelowej usługi, w której jeden przejazd ma składać się z dwóch etapów: konnego i elektrycznego.


WIDEO
Burza o konie z Morskiego Oka. Ministra zabrała głos


Żeby się dobrze do tego przygotować, musimy przede wszystkim zebrać dane i opanować całą organizację tego transportu łączonego - powiedział Ziobrowski.

TPN chce sprawdzić liczbę możliwych kursów, czas odpoczynku koni na przystankach, przepustowość systemu oraz zainteresowanie turystów.

Park zapowiada też analizę reakcji na krótszą trasę i wpływu zmian na przewoźników. Ziobrowski zaznaczył, że jednym z głównych założeń porozumienia z minister klimatu i środowiska Pauliną Hennig-Kloską, wozakami i samorządami było to, by osoby wożące turystów nie straciły na nowym modelu.

Busy elektryczne jeszcze nie wyjadą

Od 1 września na trasie nie będzie jeszcze nowych pojazdów elektrycznych. Dyrektor TPN poinformował, że podpisał umowę na dostawę kolejnych 16 busów, które mają trafić do Zakopanego w ciągu 10 miesięcy. Wcześniej, z budżetu resortu klimatu i środowiska, kupiono już cztery takie pojazdy.

Do testu szykują się także przewoźnicy. - Zmniejszymy grupę wozaków i nie będzie to tak jak dotychczas 30 wozaków, tylko 20 wozaków przez 10 dni, a później wyjdzie następna grupa - powiedział prezes stowarzyszenia Andrzej Mąka. To ważna zmiana na trasie, którą w ub.r. wybrało ponad 1 mln turystów.

Wybrane dla Ciebie