O 11:31 dostali sygnał. To nie fotomontaż. Strażacy wrzucili do sieci

Niecodzienna interwencja Ochotniczej Straży Pożarnej w Modliszewie. Strażacy po raz kolejny zostali wezwani do sarny, która wpadła do studni. Tym razem zwierzę miało szczęście - nie znajdowało się głęboko.

Ratowali sarnę ze studni.Ratowali sarnę ze studni.
Źródło zdjęć: © Facebook | OSP Modliszewo
Mateusz Domański

Do zdarzenia doszło 29 sierpnia 2026 roku w Modliszewie (woj. wielkopolskie). Jak przekazali strażacy z OSP Modliszewo, około godz. 11:31 otrzymali zgłoszenie dotyczące sarny uwięzionej w studni.

Okazało się, że nie był to pierwszy przypadek, gdy druhowie musieli pomagać dzikiemu zwierzęciu w podobnej sytuacji. "Chyba zaczynamy mieć w Modliszewie małą tradycję… Po raz kolejny zostaliśmy zadysponowani do sarny, która wpadła do studni. Tym razem była to inna studnia, ale historia zakończyła się podobnie jak ostatnio" – relacjonują strażacy.

Na szczęście akcja przebiegła szybko. Sarna nie znajdowała się głęboko i po niewielkiej pomocy praktycznie sama wydostała się na zewnątrz. Następnie uciekła w bezpieczne miejsce.

"Nasza mała pacjentka"

Strażacy zwrócili przy tym uwagę na problem, który może mieć poważne konsekwencje dla dzikich zwierząt. "To kolejny przykład na to, że niezabezpieczone studnie mogą stanowić zagrożenie również dla dzikich zwierząt. Warto zadbać o ich odpowiednie zabezpieczenie" - zaznaczyli.

Druhowie mają nadzieję, że uratowana sarna nie będzie już potrzebowała ich pomocy. "Mamy nadzieję, że tym razem nasza mała pacjentka już nie wróci po kolejną wizytę!" – podsumowali.

Wybrane dla Ciebie