Trump wycofuje siły z Niemiec. Kulisy decyzji USA
Stany Zjednoczone ogłosiły wycofanie 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec, a Donald Trump zapowiedział, że skala ruchu może być większa. Jak opisuje TSN.ua, decyzja wywołała nerwowe reakcje w NATO i pytania o dalsze bezpieczeństwo Europy.
Najważniejsze informacje
- Pentagon poinformował o wycofaniu 5 tys. żołnierzy USA z Niemiec, a Donald Trump zapowiedział, że redukcja może być większa.
- Według "The New York Times" w Pentagonie nieoficjalnie sugerowano, że krok ma być odebrany jako forma nacisku na Niemcy.
- W tle pojawiają się sygnały o opóźnieniach w dostawach amerykańskiej broni do Europy i Ukrainy, o czym pisał "Financial Times".
W ostatnich dniach temat amerykańskiej obecności wojskowej w Europie ponownie znalazł się w centrum uwagi. Stało się tak po komunikacie Pentagonu z piątku, 1 maja, który dotyczy wycofania wojsk USA z Niemiec. To szczególnie istotne, ponieważ Niemcy są jednym z głównych miejsc stacjonowania amerykańskich żołnierzy w Europie.
Dodatkowo w niedzielę Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone chcą znacząco ograniczyć wydatki na wojsko za granicą. Oznacza to, że planowane wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec może być dopiero początkiem większych zmian.
Według TSN.ua decyzji o wycofaniu wojsk USA z Niemiec towarzyszy napięcie polityczne. W tle pojawił się spór między Donaldem Trumpem a kanclerzem Friedrichem Merzem. Jak podaje "The New York Times", część amerykańskich urzędników sugeruje nieoficjalnie, że ruch ten może być formą nacisku na Niemcy.
Pies uratowany. Policja wyciągnęła go w ostatnim momencie
Z kolei niemiecki minister obrony Boris Pistorius podkreślił, że decyzje Pentagonu były do przewidzenia. NATO zapewnia natomiast, że mimo zmian bezpieczeństwo Europy i zdolności do obrony pozostają na wysokim poziomie.
TSN.ua zwraca też uwagę na kwestię rakiet Tomahawk w Niemczech, które miały zostać rozmieszczone jeszcze za czasów administracji Joe Bidena. Jednak Friedrich Merz ocenił, że taka dostawa jest mało realna, ponieważ Stany Zjednoczone nie mają obecnie wystarczających zapasów tych pocisków.
W artykule pojawia się również kontekst finansowy i militarny. Szacuje się, że ewentualna wojna USA z Iranem mogłaby kosztować ponad 65 mld dolarów, a zapasy precyzyjnej amunicji USA spadły nawet o 40–50 proc.
TSN.ua przypomina, że obecność USA w Niemczech wiąże się także z infrastrukturą wykorzystywaną w operacjach poza Europą. W materiale wskazano m.in. bazę lotniczą Ramstein jako największą bazę sił powietrznych USA w Europie oraz szpital wojskowy Landstuhl, do którego w ostatnich miesiącach trafiali ranni amerykańscy żołnierze z Bliskiego Wschodu.
Wątek dostaw uzbrojenia pojawia się także w kontekście Ukrainy. Według "Financial Times" Stany Zjednoczone miały ostrzec europejskich partnerów, m.in. Wielką Brytanię, Polskę, Litwę i Estonię, przed znacznymi opóźnieniami w dostawach broni ze względu na duże zużycie uzbrojenia w Iranie. Mowa o amunicji dla HIMARS, NASAMS i innych systemów, z których korzysta też Ukraina.
Możliwe kolejne cięcia w Europie i reakcje w USA
Trump nie wykluczył też wariantu wycofania wojsk z Włoch i Hiszpanii. Wiceszef MON Polski Paweł Zalewski dopuszczał możliwość przeniesienia części żołnierzy z Niemiec na terytorium Polski, ale premier Donald Tusk zaznaczał, że nie ma jeszcze takich sygnałów ze strony USA.
Największe zagrożenie dla wspólnoty transatlantyckiej stanowią nie zewnętrzni wrogowie, a trwający proces rozpadu naszego sojuszu. Wszyscy musimy zrobić wszystko, co konieczne, aby zatrzymać tę zgubną tendencję - przyznał polski premier.
Decyzję o rozpoczęciu wycofywania sił z Niemiec skrytykowali również republikańscy szefowie komisji ds. sił zbrojnych w Senacie i Izbie Reprezentantów: Roger Wicker i Mike Rogers.
Przedwczesne ograniczenie wysuniętej obecności Ameryki w Europie może podkopać odstraszanie i wysłać niewłaściwy sygnał Putinowi - napisali w oświadczeniu, wzywając administrację do koordynacji działań z Kongresem.