Srebrne Audi odegrało kluczową rolę w całej sprawie. To właśnie nim dwóch mężczyzn przyjechało 19 sierpnia przed jednym z marketów na olsztyńskim Gutkowie. Pasażer wysiadł z samochodu, podszedł do wychodzącego ze sklepu mężczyzny i uderzył go pięścią w twarz. Pokrzywdzony stracił przytomność. Napastnik zabrał mu dwie kupione chwilę wcześniej puszki piwa, wrzucił je do auta i razem z kierowcą odjechał.
Świadkowie wezwali pomoc, a poszkodowany został przewieziony do szpitala. Policjanci szybko zebrali informacje dotyczące samochodu, którym poruszali się podejrzani. Dane o srebrnym Audi trafiły do funkcjonariuszy pełniących służbę w Olsztynie.
Nie minęło wiele czasu, gdy poszukiwany samochód został zauważony przez policyjnych wywiadowców w rejonie Zatorza. Funkcjonariusze ruszyli za Audi i przeprowadzili dynamiczne zatrzymanie. W samochodzie znajdował się tylko kierowca - informowała już wcześniej policja.
Teraz do sieci trafiło kolejne nagranie związane z akcją policji. Tym razem nie jest to materiał z policyjnej kamery czy zdjęcia wykonane już po zatrzymaniu. Zdarzenie zarejestrowała kamera samochodowa znajdująca się w pobliżu.
Na nagraniu udostępnionym przez olsztyn.com.pl widać srebrne Audi oraz moment, w którym policjanci przystępują do zatrzymania pojazdu. Funkcjonariusze szybko podchodzą do samochodu i obezwładniają kierowcę. Nowa perspektywa pozwala zobaczyć akcję z zupełnie innego ujęcia i lepiej oddaje jej dynamikę.
To właśnie kierowca Audi, 23-latek, znalazł się w rękach policjantów. W samochodzie funkcjonariusze znaleźli jednak coś znacznie poważniejszego niż ślady związane z rozbojem.
W Audi było 12 kilogramów białego proszku
Podczas przeszukania samochodu policjanci znaleźli worki z białym proszkiem. Łącznie zabezpieczono aż 12 kilogramów substancji. Wstępne badania wykazały obecność mefedronu.
23-latek trafił do policyjnej izby zatrzymań. Usłyszał zarzut udziału w rozboju oraz posiadania znacznej ilości narkotyków.
Policjanci jednocześnie pracowali nad ustaleniem tożsamości drugiego uczestnika zdarzenia. Jak ustalili śledczy, za bezpośredni atak miał odpowiadać 25-latek, który był wcześniej znany funkcjonariuszom w związku z podobnymi przestępstwami. Dzień po rozboju mężczyzna sam zgłosił się na policję.