Podwiózł znajomą do szpitala. Kolejne uczynki już nie były takie dobre

Policja zatrzymała 42-latka, który jechał pijany ulicami Kluczborka. Okazało się, że wcześniej odwiózł znajomą do szpitala. Potem "zatroszczył się o siebie", jadąc po alkohol. Mając 2,5 promila wracał do placówki medycznej. Wtedy ujęła go policja.

Mężczyzna zatrzymany przez policjęMężczyzna zatrzymany przez policję
Źródło zdjęć: © Facebook | Policja Opolska
Rafał Strzelec

Policja z Kluczborka prowadziła patrol na ulicach miasta. Wówczas uwagę mundurowych zwrócił 42-letni kierowca Volkswagena. "Mężczyzna wyjeżdżał z miejsca, w którym obowiązuje zakaz ruchu w obu kierunkach. Takie zachowanie nie mogło pozostać niezauważone" - przyznają policjanci.

Za kierownicą siedział 42-letni mieszkaniec powiatu zawierciańskiego."Badanie trzeźwości szybko wyjaśniło, dlaczego mężczyzna nie zauważył, że popełnia wykroczenie. Kierujący miał w organizmie 2,5 promila alkoholu" - podaje Opolska Policja.

Wkrótce potem okazało się, że 42-latek pojawił się w Kluczborku, bo odwiózł znajomą do miejscowego szpitala. "Jak przyznał, w pewnym momencie postanowił zatroszczyć się o siebie i pojechał po alkohol do sklepu" - podają mundurowi.

Mężczyzna, który nie ma stałego miejsca zamieszkania, został zatrzymany i osadzony w pomieszczeniach kluczborskiej jednostki. Po wytrzeźwieniu zostały z nim wykonane niezbędne czynności procesowe. Policjantki zatrzymały jego prawo jazdy. Jak czytamy w komunikacie, 42-latek usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna odpowie także za popełnione wykroczenia w ruchu drogowym.

"Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna. Sąd może również orzec przepadek pojazdu lub jego równowartości" - podsumowuje policja.

Wybrane dla Ciebie