Seminarium po maturze. Ksiądz mówi, jak wygląda droga do kapłaństwa
Młodzi, którzy po maturze myślą o kapłaństwie, najczęściej zaczynają od kontaktu z seminarium lub klasztorem oraz udziału w spotkaniach dla kandydatów. Jak wyjaśnił "Faktowi" ks. prof. Andrzej Kobyliński, taka decyzja oznacza dziś duże wyrzeczenia, szczególnie w życiu zakonnym i w celibacie.
Na stronach seminariów duchownych można znaleźć informacje o rekrutacji, rozmowach kwalifikacyjnych, egzaminach i wymaganych dokumentach. Ks. prof. Andrzej Kobyliński, filozof i etyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, powiedział w rozmowie z "Faktem", że wiele osób przed złożeniem dokumentów poznaje takie miejsca i nawiązuje z nimi kontakt.
Ksiądz zdradził kulisy seminarów po maturze
Tę drogę ułatwia duszpasterstwo powołań. Jak wyjaśnił duchowny, w diecezjach i zakonach są osoby odpowiedzialne za pracę z młodymi ludźmi w parafiach i szkołach. To właśnie w ramach takich działań kandydaci biorą udział w dniach otwartych, rekolekcjach i spotkaniach, które pomagają im podjąć decyzję o seminarium albo klasztorze.
Rozmówca "Faktu" podkreślił, że trzeba wyraźnie oddzielić życie zakonne od drogi księdza diecezjalnego. W zakonach obowiązują surowsze zasady, bo wiążą się także z rezygnacją z prywatnego majątku i własnych pieniędzy. W ocenie ks. prof. Kobylińskiego taki wybór jest dziś szczególnie trudny, ponieważ współczesne społeczeństwo mocno premiuje karierę, dobra materialne i wysoki poziom konsumpcji.
Wszystkie seminaria duchowne zamieszczają na swoich stronach internetowych szczegółowe informacje dotyczące rozmów kwalifikacyjnych, egzaminów wstępnych, spotkań czy wymaganych dokumentów. Najczęściej jest też tak, że jeśli ktoś chce wybrać taką drogę i wstąpić do seminarium albo klasztoru, to wcześniej nawiązuje kontakt z tymi placówkami - mówi "Faktowi" ks. Kobyliński.
W seminariach diecezjalnych materialny wymiar wyrzeczeń jest mniejszy, bo księża diecezjalni nie żyją według tych samych zasad własności co zakonnicy i zakonnice. Duchowny zaznaczył jednak, że także ta droga wymaga odwagi, bo oznacza odejście od celów i stylu życia, które dla wielu osób są dziś najważniejsze.
Celibat pozostaje najtrudniejszym wyborem
Za najbardziej wymagający element ks. prof. Kobyliński uznał rezygnację z życia rodzinnego i seksualnego. W rozmowie z "Faktem" mówił, że brak żony lub męża, dzieci i decyzja o trwałej wstrzemięźliwości seksualnej stoją w sprzeczności z dominującym przekazem kultury masowej. Z tego powodu wybór kapłaństwa czy życia zakonnego bywa niezrozumiały dla otoczenia.
Na końcu duchowny ocenił, że osoby, które dziś wybierają seminarium lub klasztor, podejmują decyzję radykalną i wymagającą głębokiej wiary. Dodał, że szczere poświęcenie życia Bogu, Kościołowi i innym ludziom budzi jego duży szacunek.