Zaskakujące znalezisko w Danii. Mają ponad tysiąc lat
W Danii natrafiono na dwie rzadkie srebrne monety z motywem "Baranka Bożego" oraz literami Alfa i Omega. Jak podaje Wprost, artefakty wybito ok. 1009 r., a ich symbolika nawiązuje do Księgi Objawienia.
Najważniejsze informacje
- Dwie srebrne monety Agnus Dei odkryto w regionach Jutlandii i Thy; trafiły do Duńskiego Muzeum Narodowego.
- Numizmaty wybito ok. 1009 r. w Anglii, za panowania Ethelreda, podczas nasilonych najazdów wikingów.
- Znanych jest ok. 30 takich monet na świecie; nowe znaleziska są wyjątkową rzadkością.
Odkrycia dokonali poszukiwacze metali w Jutlandii i Thy, a znaleziska szybko przekazano do Duńskiego Muzeum Narodowego. Według informacji opisanych przez Wprost to srebrne pensy z wizerunkiem "Baranka Bożego" i greckimi literami Alfa oraz Omega, co jednoznacznie odsyła do apokaliptycznego przesłania Księgi Objawienia. Naukowcy podkreślają, że w ówczesnej Europie takie symbole odczytywano jako apel o boską ochronę i obietnicę zwycięstwa dobra nad złem.
Monety, znane jako pensy Agnus Dei, datowane są na ok. 1009 r., gdy Anglia mierzyła się z falą wikińskich wypraw. W tym czasie król Ethelred miał sięgać po religijne środki mobilizacji i ochrony. Jak wyjaśnia Duńskie Muzeum Narodowe w oficjalnym komunikacie, "w 1009 roku angielski król Ethelred podjął środki, aby odeprzeć ataki Wikingów. Żądał postu i jałmużny, kazał też wybić monety z motywami chrześcijańskimi, które miały chronić Anglików". Na świecie znanych jest zaledwie ok. 30 takich egzemplarzy, dlatego pojawienie się kolejnych dwóch wywołało ogromne poruszenie.
Nowe gatunki sprzed 220 mln lat. Naukowcy ujawniają szczegóły
Z Anglii do Skandynawii. Droga monet
Choć intencje emisji były religijne i obronne, numizmaty szybko zyskały uznanie po drugiej stronie Morza Północnego. Według przekazu muzeum, monety nie spełniły swojej funkcji ochronnej, ale spodobały się wikingom, którzy zabrali je na swoje ziemie. To odkrycie wskazuje na realne szlaki przepływu łupów, trybutów i handlu między Anglią a Skandynawią na początku XI w.
Fakt, że monety trafiły do Skandynawii, rzuca nowe światło na relacje między chrześcijaństwem a kulturą wikingów. Nawet jeśli nie pełniły funkcji talizmanu, były cenione jako cenny kruszec i efektowny przedmiot – a z czasem mogły działać także jako nośniki symboli i idei. Badacze z Duńskiego Muzeum Narodowego widzą w nich materialny ślad zetknięcia się dwóch porządków: chrześcijańskiego przesłania o ochronie i wikińskiej praktyki pozyskiwania łupów oraz towarów.