Siedział za kierownicą BMW. Sceny w UK. Pasażer z Polski nie przeżył

34-letni Adrian Osiecki został skazany w Wielkiej Brytanii na 16 miesięcy więzienia po niebezpiecznym policyjnym pościgu. W samochodzie znajdował się także 40-letni Polak, który po wypadku uciekł z miejsca i wszedł do potoku. Później wyłowiono go z wody i przewieziono do szpitala, gdzie zmarł.

Adrian OsieckiAdrian Osiecki
Źródło zdjęć: © Policja
Mateusz Domański

Do zdarzenia doszło nad ranem 14 lutego w hrabstwie Derbyshire. Policjanci rozpoczęli pościg za BMW X5 ciągnącym przyczepę kempingową, która - według wcześniejszego zgłoszenia - została skradziona w miejscowości Oakerthorpe. Za kierownicą samochodu siedział Polak Adrian Osiecki.

Jak informuje w oficjalnym komunikacie policja w Derbyshire, podczas pościgu 34-latek wykonywał niebezpieczne manewry. Miał taranować radiowozy, zarzucać przyczepą w kierunku ścigających go pojazdów oraz jechać środkiem drogi, próbując uniemożliwić funkcjonariuszom zatrzymanie BMW.

W pewnym momencie przyczepa została odczepiona, a samochód ruszył dalej z dużą prędkością. Następnie BMW wjechało w rozlewisko wody i uderzyło w mur na moście przy Main Street w Egginton. Osiecki uciekł w kierunku pól, ale niedługo później został zatrzymany.

40-letni Polak nie żyje

Z samochodu wydostał się także drugi mężczyzna. 40-letni obywatel Polski oddalił się z miejsca zdarzenia i wszedł do wezbranego Egginton Brook. Policjanci i strażacy przez kilka godzin prowadzili poszukiwania. Ostatecznie Polaka odnaleziono w wodzie. Ratownicy udzielili mu pomocy i przewieźli do szpitala, gdzie stwierdzono jego zgon.

Po zatrzymaniu Osiecki zaprzeczał, że prowadził BMW oraz że ukradł przyczepę. Później został oskarżony o paserstwo, niebezpieczną jazdę, prowadzenie pomimo zakazu, jazdę bez ubezpieczenia oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków. Ostatecznie przyznał się do zarzutów.

15 września sąd Derby Crown Court skazał 34-letniego Polaka na 16 miesięcy więzienia i zakazał mu prowadzenia pojazdów przez dwa lata. Wyrok nie dotyczył spowodowania śmierci 40-latka.

Ze względu na to, że jego śmierć nastąpiła po kontakcie z policją, sprawa została przekazana do niezależnego organu nadzorującego działania funkcjonariuszy, IOPC.

To był niezwykle niebezpieczny pościg, podczas którego sprawca narażał na poważne niebezpieczeństwo naszych funkcjonariuszy oraz innych uczestników ruchu, wykonując szereg niebezpiecznych manewrów - przekazał detektyw inspektor Simon English z policji w Derbyshire.
Wybrane dla Ciebie