Służby Putina zabiły jego ojca. Teraz jego samego chcieli wysłać na wojnę

Władze rosyjskie próbowały zmobilizować Anatolija Litwinienkę, syna Aleksandra Litwinienki, byłego oficera rosyjskiego wywiadu, który został otruty polonem. Przedstawiciele komisji wojskowej przychodzili do jego mieszkania w październiku. Sam 28-latek mieszka w Wielkiej Brytanii.

Syn Aleksandra Litwinienki Syn Aleksandra Litwinienki
Źródło zdjęć: © Telegram

Według relacji 28-letniego Litwinienki do moskiewskiego mieszkania, w którym jest zameldowany wraz z rodziną, przyszło dwóch pracowników wojskowej komisji poborowej. Stało się to w połowie października, mniej więcej miesiąc po rozpoczęciu "częściowej" mobilizacji ogłoszonej przez Władimira Putina.

Chcieli wręczyć mu wezwanie do wojska

Litwinienko jednak nie mieszkał w tym mieszkaniu od ponad 20 lat. O tym, że wojskowi szukają 28-latka, dowiedzieli się przyjaciele rodziny, którzy mieszkają tam obecnie. - Moja matka i ja uciekliśmy z ojcem, otrzymaliśmy azyl polityczny w Wielkiej Brytanii, a następnie byliśmy świadkami jego powolnej i bolesnej śmierci - pisze syn Aleksandra Litwinienki.

Otrucie swojego ojca nazwał w blogu na "The Guardian" "mikroskopijną bronią nuklearną". Zapewnia, że aby nigdy nie wróci do kraju, "który ich zrodził i tak nienawidzi bez powodu". - A jednak mimo wszystko wojsko przybyło pod adres, pod którym nie mieszkałem od dwóch dekad, i szczerze chciał mnie zabrać na front - pisze oburzony Litwinienko.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Desperackie decyzje Putina. Ekspert nie ma wątpliwości

Otrucie Litwinienki

Aleksandr Litwinienko był podpułkownikiem KGB, a później FSB, który występował przeciw polityce prowadzonej przez prezydenta Rosji Władimira Putina, szczególnie w odniesieniu do Czeczenii. 1 listopada 2006, w okresie, kiedy prowadził dochodzenie w sprawie śmierci Anny Politkowskiej, nagle źle się poczuł.

Litwinienko, w ciężkim stanie, trafił do szpitala, z którego wyszedł po kilku dniach. Szybko jednak tam wrócił z objawami ciężkiego zatrucia nieznaną substancją. Zmarł w nocy z 23 na 24 listopada 2006 roku.

"Putin zatwierdził morderstwo"

4 listopada brytyjskie służby medyczne podały, że w organizmie Litwinienki nie znaleziono talu, ale silnie radioaktywny i toksyczny izotop polonu 210. Polon został mu podany w herbacie. W styczniu 2016 BBC podało wyniki brytyjskiego śledztwa, które stwierdziło że "prezydent Putin prawdopodobnie zatwierdził morderstwo Litwinienki", motywem miała być wzajemna niechęć na gruncie osobistym.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 04.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 04.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
"Kultura kierowcy, człowieku". Nagranie z Ostrowa Wielkopolskiego niesie się w sieci
"Kultura kierowcy, człowieku". Nagranie z Ostrowa Wielkopolskiego niesie się w sieci
Z plebanii zniknęło 100 tys. zł. "Może złodziej się opamięta"
Z plebanii zniknęło 100 tys. zł. "Może złodziej się opamięta"
Takie podpisy odkryto w miejscu Ostatniej Wieczerzy. Były na ścianach
Takie podpisy odkryto w miejscu Ostatniej Wieczerzy. Były na ścianach
Tymczasem na Węgrzech. Orbán gotował szynkę, Magyar pokazał kiełbaskę
Tymczasem na Węgrzech. Orbán gotował szynkę, Magyar pokazał kiełbaskę
Szukali go od piątku. Lawina porwała narciarza ze Słowacji
Szukali go od piątku. Lawina porwała narciarza ze Słowacji
Święconki 212 m pod ziemią. Tak wyglądały w kopalni soli w Bochni
Święconki 212 m pod ziemią. Tak wyglądały w kopalni soli w Bochni
Odkryła oszustwo przed wyborami na Węgrzech? "Nie mogę uwierzyć"
Odkryła oszustwo przed wyborami na Węgrzech? "Nie mogę uwierzyć"
Czerwony alert w Norwegii. Służby apelują o pozostanie w domach.
Czerwony alert w Norwegii. Służby apelują o pozostanie w domach.
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Koniec poszukiwań 56-latki z Łodzi. Policja potwierdza
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Jak malowane. Leśnicy pokazali zdjęcie ptasich "pisanek"
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy
Odnaleźli ją po 32 latach. Zaskakujące rozwiązanie sprawy