Wypadek wyglądał bardzo groźnie. "Spadł z ponad 40 metrów. Wydawało się, że to koniec". Czytamy też: "Tysiące osób śledzących transmisję #RybołowyOnline zamarły, gdy po ataku jastrzębia młody rybołów wypadł z gniazda!". Ratunek nadszedł szybko: "Natychmiast do akcji ruszyli leśnicy z #NadleśnictwoLipka Dzięki błyskawicznej interwencji udało się odnaleźć młodego rybołowa. Przeżył! Jego upadek zamortyzowały rosnące pod słupem młode sosny".
Ocalony ptak potrzebował fachowej pomocy medycznej: "Po uzyskaniu niezbędnych zgód z RDOŚ nasza leśniczka Dominika przewiozła młodego rybołowa do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w #NadleśnictwoZamrzenica. Na miejscu potwierdzono, że ptak nie doznał poważnych obrażeń i jest w dobrej kondycji. Może wrócić na wolność".
Szybko pojawił się problem logistyczny. "Jednak powrót do rodzinnego gniazda nie był możliwy. Wszystko wymagałoby ogromnego podnośnika i wyłączenia prądu okolicznym mieszkańcom". Znaleziono jednak alternatywę: "Po konsultacjach z #KomitetOchronyOrłów wiemy już, że akurat dziś w #NadleśnictwoKrzyż leśnicy będą obrączkować inne pisklęta rybołowów".
Postanowiono więc wykorzystać nadarzającą się szansę. "Dlatego nasz ptasi skoczek zostanie podrzucony do innego gniazda. Tam otrzyma obrączkę i szansę na dalsze życie na wolności" – dodano w komunikacie Lasów Państwowych.
Sprawną akcję podsumowano słowami: "Rybołów z jednego nadleśnictwa uzyskał od razu fachową pomoc weterynaryjną w drugim, a dzięki leśnikom z trzeciego nadleśnictwa w ekspresowym tempie wróci na wolność. Wszystko zaledwie w ciągu jednej doby. To pokazuje, że wspólne działanie i doświadczenie leśników z różnych części kraju pozwalają skutecznie pomagać nawet w tak nietypowych sytuacjach".