Straż miejska w Opolu wlepiła mandat wolontariuszowi Szlachetnej Paczki. Komendant: sam go zapłacę!

Zbieg kilku wypadków sprawił, że jeden z wolontariuszy rozwożących do opolskich rodzin świąteczne przesyłki dostał mandat za złe parkowanie od straży miejskiej. Jej komendant wykazał się jednak wielkodusznością i spłatę wziął na siebie.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

"Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca" - tłumaczy o2.pl Krzysztof Maślak, komendant Straży Miejskiej w Opolu. Chodzi o mandat wysokości 100 zł wystawiony kierowcy za nielegalne parkowanie pod magazynem Szlachetnej Paczki przy ul. Kościuszki. Choć auto faktycznie stało w miejscu, gdzie nie powinno, szef mundurowych dostrzega znaczenie wyższego celu, dla którego przyjechał kierowca. Ten tłumaczył się patrolowi, że "tylko dowoził rzeczy dla potrzebujących". Niestety, brama od magazynu była zamknięta i z konieczności musiał zaparkować samochód na ścieżce rowerowej. Takich darczyńców jak on było wielu i wszyscy musieli parkować na "dziko".

Wiem, że parkowano też przed sztabem wojskowym, gdzie jest zakaz. Odebraliśmy kilkanaście telefonów w tej sprawie. Normalnie ta brama przy zespole szkół co roku jest otwierana, w tym była zamknięta. Niestety, jako straż nie mamy prawa anulować mandatów. Ale ja to biorę na siebie. Ten pan był już u nas i przekazał mi swój mandat, ja go zamierzam jutro opłacić z własnych pieniędzy - powiedział nam komendant Maślak.

Sytuacja była o tyle trudna, że - jak słyszymy - wolontariusz nie miał swojego identyfikatora za szybą. Strażnicy mogliby zachować się inaczej. Tym bardziej, że od lat biorą w niej udział. Krzysztof Maślak zapewnia, że sami przygotowywali paczkę dla wybranej opolskiej rodziny. Prosi organizatorów akcji, by w przyszłym roku skontaktowali się z nim, by cały proces logistyczny uprościć.

Jak by nie było, inicjatywa Szlachetnej Paczki, jak sama nazwa wskazuje, jest szlachetna i strażnicy nie powinni wypisać tego mandatu - dodaje.

O akcji pomocy ubogim rodzinom słyszało pewnie wielu Polaków. W końcu nieprzerwanie trwa od 16 lat. Konkretnym, najbardziej potrzebującym pomocy rodzinom pomaga wielu znanych Polaków i instytucji. Zwykle pomagała też opolska straż, ale jak tłumaczy nam komendant, w tym roku się spóźnili. W przyszłym chcą nadrobić zaległości. W zeszłym roku przekazano polskim rodzinom dobra wartości ponad 47 mln złotych.

Zobacz także: Lubię ludzi!

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Steinmeier uderza w Merza? Mówi o "politycznie fatalnym błędzie"
Steinmeier uderza w Merza? Mówi o "politycznie fatalnym błędzie"
Łukaszenka witany jak król. Sceny w Korei Północnej
Łukaszenka witany jak król. Sceny w Korei Północnej
Atak na ambulanse w Londynie. Są pierwsze zatrzymania
Atak na ambulanse w Londynie. Są pierwsze zatrzymania
Kpr. pchor. Miłosz Nędza nie żyje. Trwa zbiórka dla rodziny 21-latka
Kpr. pchor. Miłosz Nędza nie żyje. Trwa zbiórka dla rodziny 21-latka
Spalony samochód w lesie. Tego się nikt nie spodziewał
Spalony samochód w lesie. Tego się nikt nie spodziewał
Staranował policjanta w Słupsku. Prawomocny wyrok sądu
Staranował policjanta w Słupsku. Prawomocny wyrok sądu
Zapytała go o pokutę. Ksiądz wyjaśnia
Zapytała go o pokutę. Ksiądz wyjaśnia
Janusz Ratajczak nie żyje. Wiemy, co zeznał kierowca ciężarówki
Janusz Ratajczak nie żyje. Wiemy, co zeznał kierowca ciężarówki
Niemcy nie dają rady. Wieloryb utknął na Bałtyku
Niemcy nie dają rady. Wieloryb utknął na Bałtyku
Gotówka od ręki za butelki. "Butelkomat" z Łodzi podbija uczelnię
Gotówka od ręki za butelki. "Butelkomat" z Łodzi podbija uczelnię
"Coś naprawdę wyjątkowego". Leśnik wypatrzył go wśród zarośli
"Coś naprawdę wyjątkowego". Leśnik wypatrzył go wśród zarośli
Zapytali młodych Amerykanów o Iran. Porażające odpowiedzi
Zapytali młodych Amerykanów o Iran. Porażające odpowiedzi