Szaleńczy rajd 59-latki na Podhalu. Jest wideo. Sąd podjął decyzję

Takie zachowanie nie mieści się w głowie. 59-latka wsiadła do Land Rovera i zrobiła demolkę w Nowym Targu i Białce Tatrzańskiej (woj. małopolskie). Taranowała nie tylko auta, ale i budynki, jakie napotkała na swojej drodze. Teraz sąd zdecydował, czy trafi do tymczasowego aresztu.

d59-latka taranowała auta. Sąd zdecydował
Źródło zdjęć: © Facebook | Policja Nowy Targ
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Przypomnijmy. Do zdarzenia doszło w sobotę rano, 10 października. 59-latka z województwa mazowieckiego urządziła sobie szaleńczy rajd po dwóch stacjach benzynowych: w Nowym Targu oraz w Białce Tatrzańskiej. Zniszczyła tam liczne elementy infrastruktury CPN-u oraz staranowała kilka samochodów, w tym też radiowóz policyjny. Potrąciła też pieszego, który trafił do szpitala.

Została zatrzymana po policyjnym pościgu. Wiadomo, że była trzeźwa. Zrezygnowała ze składania wyjaśnień. Usłyszała zarzuty: sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa w ruchu lądowym, niezatrzymania się do kontroli oraz uszkodzenia mienia. Za te czyny grozi jej do 8 lat za kratkami.

Szaleńczy rajd 59-latki na Podhalu. Była trzeźwa. Sąd podjął decyzję

Podczas ucieczki kobieta ignorowała sygnały policjantów do zatrzymania, stwarzała poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego i doprowadziła do zderzenia z oznakowanym radiowozem. Ostatecznie została zatrzymana w miejscowości Podczerwone przez policjantów z Zakopanego i Czarnego Dunajca – informowała Policja Nowy Targ w mediach społecznościowych.

Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mieszkanki Warszawy. W poniedziałek, 12 października, Sąd Rejonowy w Nowym Targu przychylił się do wniosku i zastosował wobec 59-latki tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.

Sprawą zajmą się także biegli psychiatrzy, którzy ocenią stan psychiczny sprawczyni w chwili incydentu.

Do tematu będziemy wracać.

Wybrane dla Ciebie