"Szykowała się do ewakuacji". Pani Irena zaginęła w Głuchołazach

W Głuchołazach zaginęła 65-letnia Irena Orzeł. Seniorka szykowała się do ewakuacji z powodu powodzi. Była w kontakcie telefonicznym z synem. Chwilę po tym jak poinformowała, że wyszła z domu, nikt nie wie, co się z nią stało.

ZW Głuchołazach zaginęła 65-letnia Irena Orzeł.
Źródło zdjęć: © Facebook

W Głuchołazach sytuacja jest dramatyczna. W niedzielę rano woda Białej Głuchołaskiej przelała się przez wały broniące Głuchołaz i zalała miasto. Zerwany został też tymczasowy most na rzece. Burmistrz Głuchołaz, Paweł Szymkowicz, wezwał mieszkańców do natychmiastowej ewakuacji.

Wśród osób, które musiały opuścić swoje domy była pani Irena. 65-letnia mieszkanka Głuchołaz w niedzielę w godzinach porannych szykowała się do ewakuacji z ulicy Norwida 3.

Seniorka utrzymywała stały kontakt telefoniczny z synem. Po tym jak poinformowała go, że wychodzi z domu kontakt się urwał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Miasto pod wodą. "Najgorsze dopiero przyjdzie", "nie ma antidotum"

Zaginiona choruje! Może potrzebować pilnej pomocy medycznej - informuje facebookowy profil "Zaginieni Śladem Nadziei".

Rysopis zaginionej pani Ireny:

Kobieta ma ok. 170 cm wzrostu, krępą budowę ciała, siwe włosy oraz brązowe oczy. Nosi okulary korekcyjne.

Osoby, które widziały zaginioną, lub znają miejsce jej pobytu proszone są o kontakt z komisariatem policji w Głuchołazach pod nr telefonu 47 862 32 03 lub nr alarmowym 112

Niestety nie ma informacji, w co była ubrana kobieta w dniu zaginięcia.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie