Tajemniczy młodzieniec na grobie. Zagadka rozwiązana przez 95-latkę

Tajemniczy portret z bezimiennego nagrobka na cmentarzu św. Rocha w Kuźnicy Skakawskiej koło Wieruszowa może przedstawiać 17-letniego Stanisława Kozłowskiego z Mirkowa. Jego tożsamość rozpoznała 95-letnia mieszkanka miejscowości.

Bezimienni grób na cmentarzu. Portret młodzieńca rozszyfrowany. To 17-letni Stanisław Kozłowski?Bezimienni grób na cmentarzu. Portret młodzieńca rozszyfrowany. To 17-letni Stanisław Kozłowski?
Źródło zdjęć: © Facebook | Kępińskie korzenie - tajemnice i opowieści
Maciej Gąsiorowski

Portret z bezimiennego nagrobka

Na cmentarzu św. Rocha w Kuźnicy Skakawskiej znajduje się nagrobek z portretem młodego mężczyzny. Przez lata nie było wiadomo, kogo przedstawia fotografia. Jak poinformował profil Kępińskie korzenie – tajemnice i opowieści, wizerunek rozpoznała 95-letnia mieszkanka Mirkowa.

Według dotychczasowych ustaleń młodzieńcem z fotografii może być Stanisław Kozłowski, pochodzący właśnie z Mirkowa. Autorzy poszukiwań podkreślają jednak, że identyfikacja nie została jeszcze ostatecznie potwierdzona.

Tragiczna śmierć Stanisława Kozłowskiego

Ślad dotyczący losów młodego mieszkańca odnaleziono w artykule opublikowanym w "Kurierze Poznańskim" 22 sierpnia 1931 r. Tekst opisywał wypadek, do którego doszło 19 sierpnia tego samego roku.

19 sierpnia 1931 r., podczas karmienia konia, 17-letni Stanisław został kopnięty przez zwierzę. Niestety, uderzenie okazało się śmiertelne. Młodzieniec zginął na miejscu, na oczach własnego ojca – napisano w artykule.

Opis wydarzenia pasuje do informacji dotyczących młodego Stanisława Kozłowskiego. Zestawienie prasowej relacji z portretem na nagrobku oraz wspomnieniem 95-letniej mieszkanki Mirkowa pozwoliło wysunąć hipotezę dotyczącą jego tożsamości.

Poszukiwania rodziny Kozłowskich

Dalsze kwerendy przyniosły kolejne dane. Stanisław Kozłowski miał urodzić się w kwietniu 1914 r. Jego rodzicami byli Franciszek Kozłowski oraz Elżbieta, występująca także jako Elisabeth, z domu Jajczyk.

Autorzy poszukiwań próbują teraz dotrzeć do potomków rodziny Kozłowskich z Mirkowa i okolic. Rodzinne fotografie, dokumenty oraz wspomnienia mogłyby pomóc porównać wizerunek z nagrobka z zachowanymi materiałami i potwierdzić, że na cmentarzu spoczywa właśnie Stanisław Kozłowski.

Teraz próbujemy dotrzeć do potomków rodziny Kozłowskich z Mirkowa, aby ostatecznie potwierdzić, że to właśnie Stanisław spoczywa w tym miejscu. Może ktoś z Państwa kojarzy rodzinę Kozłowskich z Mirkowa i okolic? Może zachowały się rodzinne fotografie, dokumenty albo wspomnienia? Każda informacja może pomóc nam połączyć kolejne elementy tej historii – zaapelowano we wpisie na Facebooku.

Chcą przywrócić nazwisko na nagrobku

Jeśli poszukiwania zakończą się potwierdzeniem tożsamości młodzieńca, na bezimiennym grobie mogłaby pojawić się tabliczka z jego imieniem i nazwiskiem. Byłby to sposób na przywrócenie pamięci o osobie, której historia przez dziesięciolecia pozostawała nieznana.

"Jak pięknie byłoby po tylu latach przywrócić temu młodemu człowiekowi imię i nazwisko, a na jego nagrobku ponownie umieścić tabliczkę" – napisano w podsumowaniu apelu.

Wybrane dla Ciebie