Żądają kary śmierci dla byłego prezydenta. W tle zamach stanu

Prokuratura zażądała kary śmierci dla byłego prezydenta Korei Południowej Jun Suk Jeola w procesie apelacyjnym. W pierwszej instancji polityk usłyszał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności za kierowanie zamachem stanu – podała PAP.

Prokurator żąda kary śmierci dla byłego prezydenta Jun Suk JeolaProkurator żąda kary śmierci dla byłego prezydenta Jun Suk Jeola
Źródło zdjęć: © Getty Images | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Prokuratorzy domagają się zaostrzenia wyroku dla Jun Suk Jeola do kary śmierci.
  • Były prezydent został skazany za ogłoszenie stanu wojennego 3 grudnia 2024 r.
  • W Korei Południowej od grudnia 1997 r. nie wykonano żadnej egzekucji.

Wniosek przedstawiono podczas rozprawy apelacyjnej przed sądem w Seulu. Od wyroku odwołały się obie strony. Obrona Jun Suk Jeola domaga się łagodniejszej kary i przekonuje, że orzeczenie sądu pierwszej instancji miało podłoże polityczne. Prokuratorzy wskazują natomiast na błędy w ustaleniach faktycznych, interpretacji prawa oraz wymiarze kary.

Sąd Okręgowy w Seulu skazał byłego prezydenta 19 lutego, uznając go za winnego kierowania zamachem stanu. Według ustaleń sądu ogłoszenie stanu wojennego miało na celu sparaliżowanie parlamentu i stanowiło atak na porządek konstytucyjny.


WIDEO
Ogłosili "stan wyjątkowy". Korea Południowa ćwiczy na wypadek nalotu

Jun ogłosił stan wojenny wieczorem 3 grudnia 2024 r. Jako powód wskazywał walkę z "siłami antypaństwowymi". Do budynku Zgromadzenia Narodowego skierowano wojsko i policję, aby zablokować parlament. Deputowanym udało się jednak zebrać i jednomyślnie przegłosować zniesienie dekretu. Stan wojenny obowiązywał przez około sześć godzin.

Decyzja deputowanych otworzyła drogę do usunięcia Juna z urzędu oraz postawienia go przed sądem. Prokurator Czo Eun Suk przekonywał, że nie ma powodów, by wahać się przed orzeczeniem kary śmierci.

Nie ma powodów, by wahać się przed orzeczeniem kary śmierci. Najsilniejszym argumentem przeciwko niej jest możliwość pomyłki sądowej, ale w tej sprawie taka możliwość po prostu nie istnieje – argumentował.

Kara śmierci w Korei Południowej

Południowokoreański kodeks karny w art. 87 przewiduje za kierowanie zamachem stanu karę śmierci albo dożywotnie pozbawienie wolności. O wymiarze kary dla byłego prezydenta zdecyduje teraz sąd apelacyjny.

Podobny przypadek dotyczył Czon Du Hwana, ostatniego przywódcy Korei Południowej sądzonego za zamach stanu. Prokuratura żądała dla niego kary śmierci, lecz w 1996 r. został skazany na dożywocie. Rok później ówczesny prezydent Kim Jong Sam go ułaskawił. Korea Południowa w praktyce nie wykonuje kary śmierci: ostatnią egzekucję przeprowadzono tam w grudniu 1997 r.

Wybrane dla Ciebie