Tak ożywia ikony stolicy. Architektura PRL z Lego. Niezwykłe projekty
Na co dzień projektuje cyfrowe doświadczenia, po godzinach buduje miasto z klocków. Sebastian Czarnecki odtwarza kultowe warszawskie budynki w wersji Lego, nadając im nowe życie i świeżą perspektywę. Jego miniaturowe konstrukcje podbijają media społecznościowe.
Na co dzień pracuje jako projektant UX, ale po godzinach zamienia ekran komputera na… klocki Lego. Sebastian Czarnecki zyskał rozpoznawalność w mediach społecznościowych dzięki precyzyjnym modelom kultowych warszawskich budynków.
Odtwarza je z niezwykłą dbałością o detale, często sięgając po obiekty mniej oczywiste – takie, które nie trafiają na pocztówki, a jednak definiują miejski krajobraz. Wśród jego realizacji znalazły się zarówno najbardziej rozpoznawalne symbole stolicy, jak i modernistyczne perełki z czasów PRL.
Pizza z PRL-u przetrwała dekady. Wciąż zachwyca Polaków
Pałac Kultury w wersji mini
Jednym z pierwszych projektów była miniaturowa interpretacja Pałacu Kultury i Nauki. Monumentalny gmach w centrum Warszawy, przez lata budzący skrajne emocje, w wersji z klocków zyskał zupełnie nowy charakter – bardziej graficzny, niemal ilustracyjny. Czarnecki nie skupia się wyłącznie na bryle, ale także na proporcjach i rytmie elewacji, co w przypadku tak złożonej architektury jest nie lada wyzwaniem.
"Młotek" – luksus PRL zamknięty w klockach
Inną realizacją był budynek przy ul. Smolnej 8, znany jako "Warszawski Młotek". Ten modernistyczny apartamentowiec z 1976 roku, zaprojektowany przez Jana Bogusławskiego i Bohdana Gniewiewskiego, miał być początkowo hotelem. Ostatecznie powstał blok mieszkalny, w którym lokale dostępne były wyłącznie za dewizy – co w realiach PRL czyniło go symbolem luksusu.
Charakterystyczna bryła, przypominająca odwrócony młot, oraz istniejąca niegdyś kawiarnia na szczycie sprawiły, że budynek szybko stał się ikoną stołecznego modernizmu. W wersji Czarneckiego zyskał geometryczną precyzję i niemal rzeźbiarski charakter.
Blok-rzeźba przy Karowej
Jednym z najbardziej efektownych modeli jest apartamentowiec przy ul. Karowej 18a, uznawany przez wielu za jeden z najciekawszych budynków mieszkalnych w Warszawie. Zaprojektowany pod koniec lat 70. przez zespół architektów: Henryka Dąbrowskiego, Jerzego Kuźmienkę, Janusza Nowaka, Piotra Sembrata i Adama Snopka, wyróżnia się dynamiczną, niemal falującą fasadą.
Choć kondygnacje mają powtarzalny układ mieszkań, elewacja sprawia wrażenie rzeźby wkomponowanej w skarpę wiślaną. Każde mieszkanie zaprojektowano jako "na przestrzał", z loggią, wykuszem i przemyślanymi wnękami. Model z klocków oddaje tę rytmikę i grę światła, która w oryginale zmienia się w zależności od pory dnia.
Perła przy ul. Koziej
W portfolio Czarneckiego znalazł się również apartamentowiec przy ul. Koziej, położony między Krakowskim Przedmieściem a Placem Teatralnym. To przykład modernizmu, który wyróżniał się na tle masowo powstających wówczas bloków z wielkiej płyty. Z jednej strony mieszkańcy mogli podziwiać panoramę centrum z Pałac Kultury i Nauki, z drugiej – dachy Starego Miasta i wieże Zamek Królewski w Warszawie.
W wersji Lego budynek zachowuje elegancką prostotę bryły i charakterystyczne podziały elewacji. To nie tylko model – to hołd dla epoki, w której architektura mieszkaniowa potrafiła być ambitna i odważna.
Miasto zamknięte w detalu
Projekty Sebastiana Czarneckiego pokazują, że architekturę można opowiadać na wiele sposobów. Jego modele nie są jedynie zabawą formą. To przemyślane reinterpretacje budynków, które na co dzień mijamy w pośpiechu. Dzięki nim modernistyczne bloki i monumentalne gmachy zyskują drugie życie – tym razem w skali mini, ale z równie wielkim rozmachem.