Tak potraktowano Polaków. Oddawali hołd zamordowanym w Rosji

Polscy motocykliści uczestniczący w Rajdzie Ponary-Katyń otrzymali zakaz wjazdu do Rosji na pięć lat. Decyzja zapadła po ich wizycie na cmentarzu w Miednoje.

Polacy wylegitymowani w RosjiPolacy wylegitymowani w Rosji
Źródło zdjęć: © Facebook | Kocham Polskę
Rafał Strzelec

Najważniejsze informacje

  • Polscy motocykliści uczestniczyli w II Rajdzie Ponary-Katyń.
  • Rosyjskie media oskarżyły Polaków o prowokację.
  • Wydano zakaz wjazdu do Rosji na pięć lat dla 39 osób.

Pojechali do Rosji oddać hołd

Jak podaje "Interia", polscy motocykliści, biorący udział w czwartek (28 sierpnia) w II Rajdzie Ponary-Katyń, zostali objęci zakazem wjazdu do Rosji na pięć lat. Decyzja ta została podjęta po ich wizycie na Polskim Cmentarzu Wojennym w Miednoje, gdzie oddali hołd polskim oficerom zamordowanym przez NKWD.

Podczas wizyty w Miednoje, motocykliści uczestniczyli w uroczystej Mszy Świętej i odmówili różaniec. Wydarzenie to przyciągnęło uwagę rosyjskich mediów, które oskarżyły Polaków o prowokację. W reportażu telewizji REN stwierdzono, że uczestnicy skandowali antyrosyjskie hasła. Departament Obwodu Twerskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych poinformował, że lokalna policja wylegitymowała polskich motocyklistów.

Reakcja rosyjskich władz

Rosyjskie władze poinformowały, że wobec 39 osób sporządzono zawiadomienia o popełnieniu wykroczeń administracyjnych. Zarzucono im naruszenie zasad wjazdu i pobytu na terytorium Federacji Rosyjskiej. Dodatkowo, lokalne media podkreślały brak konsultacji przejazdu z urzędnikami.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Katastrofa F-16 w Radomiu. "Jakby ktoś z mojej rodziny umarł"

Propaganda i oskarżenia

Rosyjskie media, takie jak gazeta Readovka, posunęły się dalej, nazywając polskich motocyklistów "fanami Hitlera". Oskarżono ich o organizację "marszu z pochodniami i swastykami", co spotkało się z oburzeniem polskiej strony.

Źródło: Interia

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2