Skandal wokół radnej Zurychu. W tle znieważenie uczuć religijnych
Sanija Ameti, radna Zurychu, stanęła przed szwajcarską prokuraturą w związku z oddaniem strzałów w wizerunek Matki Bożej. Sprawa wywołała szeroką debatę publiczną - Kościół wzywa do przebaczenia, natomiast opinia społeczna pozostaje głęboko podzielona.
Najważniejsze informacje
- Sanija Ameti z Zurychu strzeliła do wizerunku Madonny z Dzieciątkiem Jezus.
- Biskup Joseph Bonnemain wezwał do przebaczenia, podkreślając skruchę Ameti.
- Prokuratura stawia zarzuty publicznego znieważenia uczuć religijnych i żąda warunkowej grzywny.
Strzelanie do obrazu
Sanija Ameti, była przewodnicząca Partii Zielono-Liberalnej oraz obecna radna miasta Zurych, została oskarżona przez szwajcarską prokuraturę o publiczne znieważenie uczuć religijnych. Do zdarzenia doszło we wrześniu 2024 roku, gdy Ameti oddała strzały z pistoletu pneumatycznego w reprodukcję obrazu "Madonna z Dzieciątkiem" autorstwa Tommasa del Mazzy.
Kontrowersje wzbudziło nie tylko samo zniszczenie wizerunku o charakterze religijnym, lecz także komentarz towarzyszący zdjęciom opublikowanym przez polityczkę w mediach społecznościowych. Jak donosi portal niedziela.pl, użyte przez nią słowo "abschalten", tłumaczone jako "wyłączyć" lub "wyeliminować", zostało odebrane jako symboliczna zniewaga postaci religijnych. Sprawa wywołała szerokie oburzenie opinii publicznej, a do prokuratury wpłynęło łącznie 31 zawiadomień.
Reakcje na działania Ameti były zdecydowane. Śledczy zarzucają jej nie tylko znieważenie wizerunku o znaczeniu religijnym, lecz również możliwość naruszenia porządku społecznego.
W styczniu 2025 roku Ameti zrezygnowała z funkcji przewodniczącej Partii Zielono-Liberalnej w Zurychu i wystąpiła z jej szeregów, pozostając jednak nadal niezależną członkinią Rady Miasta Zurychu. W krótkim oświadczeniu opublikowanym na platformie X napisała: "Proszę o wybaczenie tych, których mój wpis zranił".
Biskup Joseph Bonnemain z Konferencji Biskupów Szwajcarii zaapelował o okazanie Ameti przebaczenia. Choć uznał całe zdarzenie za niedopuszczalne, zwrócił uwagę na jej skruchę oraz podkreślił fundamentalne znaczenie przebaczenia w życiu społecznym. Mimo to prokuratura domaga się nałożenia na Ameti grzywny w wysokości 10 tys. franków szwajcarskich oraz pokrycia kosztów postępowania sądowego.