Pod koniec 2025 r. media obiegła informacja o tradycyjnym romskim weselu Viki Gabor i Giovanniego Trojanka. Uroczystość przyciągnęła dużą uwagę, nie tylko ze względu na popularność młodej piosenkarki, ale także z powodu bogatych tradycji romskich.
Dla Bogdana Trojanka, słynnego muzyka i dziadka Giovanniego, najważniejsze są tradycje, a nie formalności cywilne.
- Formalności związane z uroczystościami w Urzędzie Stanu Cywilnego to dla nas tylko dodatki - powiedział w rozmowie z "Faktem".
WIDEORoxie Węgiel o 18-stych urodzinach Viki Gabor. Jak wspomina swoje i czego życzy koleżance?
Tradycyjne romskie wesela charakteryzują się kilkudniowymi biesiadami. Trojanek podkreśla, że nawet najbardziej skromne wesele nie może odbyć się bez błogosławieństwa starszyzny i wiązania chustą rąk młodej pary. Są to symbole niezmienne od 700 lat - To jest część naszej odwiecznej tradycji - zaznaczył.
Podczas romskiego wesela wszystkie szczegóły mają znaczenie. Kobiety i mężczyźni siedzą przy osobnych stołach, a tradycyjna muzyka towarzyszy wszystkim wydarzeniom.
- Faceci siedzą przy jednym stole, mają męskie rozmowy. Kobiety przy drugim i prowadzą swoje dyskusje. A jak muzyka zaczyna grać, to wtedy facet podchodzi do żony albo jakiejkolwiek kobiety i prosi ją do tańca. Wtedy wszyscy tańczą i bawią się. Śpiewamy stare piosenki taborowe. Fajnie to wygląda - opowiada w rozmowie z "Faktem" Trojanek.
Niestety, ślub Viki i Giovanniego nie spotkał się tylko z entuzjazmem. Młoda para doświadczyła hejtu w mediach, co było dla Trojanka dużym zaskoczeniem. - Myślałem, że społeczeństwo odbierze to inaczej, ale niestety odebrało to bardzo negatywnie - mówił muzyk.