Najważniejsze informacje
- W pobliżu Kryniczna znaleziono auto leżące na dachu na terenie podmokłym.
- Ratownicy i policja przy użyciu drona nie odnaleźli kierowcy.
- Sprawą nadal zajmuje się policja, pojazd odholowano.
Intensywna akcja służb ratunkowych
Po przyjeździe ratowników Wodnej Służby Ratowniczej oraz strażaków natychmiast przystąpiono do przeszukania zarówno wraku pojazdu, jak i terenów znajdujących się wokół niego.
Jak podaje Wodna Służba Ratownicza, pojazdem prawdopodobnie podróżował tylko kierowca, którego jednak nie udało się odnaleźć na miejscu zdarzenia. Do akcji przyłączyli się także policjanci oraz ratownicy wodni i strażacy.
Wykorzystanie drona i szeroko zakrojone poszukiwania
Obszar wokół wraku samochodu był systematycznie przeszukiwany nie tylko przez piesze patrole, ale również z powietrza – służby użyły drona, by zwiększyć skuteczność akcji.
Działania zostały rozszerzone o przeszukiwanie okolicznych terenów w celu odnalezienia ewentualnych osób poszkodowanych [...] Obszar został sprawdzony zarówno pieszo, jak i z powietrza. Nie ujawniono żadnych osób – przekazała Wodna Służba Ratownicza po zakończeniu akcji.
Zagadka nieobecnego kierowcy. Policja kontynuuje śledztwo
Po dokładnym sprawdzeniu otoczenia i wnętrza samochodu zdecydowano o odholowaniu pojazdu. Cała akcja była zakończona, lecz ustalenie, co stało się z kierowcą, pozostało nierozwiązane. Z komunikatu służb ratowniczych wynika, że obecnie dalsze działania prowadzi policja.